Gronkiewicz-Waltz: ekolodzy utrudniają nam walkę z powodzią

Gronkiewicz-Waltz: ekolodzy utrudniają nam walkę z powodzią

Dodano:   /  Zmieniono: 14
Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Przez protesty ekologów w Warszawie od 8 lat nie można wyremontować wału Zawadowskiego - skarży się prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Gdyby w czasie tegorocznej powodzi woda przełamała wał Zawadowski z Wilanowa i Sadyby trzeba byłoby ewakuować nawet 100 tysięcy osób.
Dlaczego stolica nie remontuje wału chroniącego Wilanów przed Wisłą? Hanna Gronkiewicz-Waltz tłumaczy, że problemem są protesty ekologów. - Sprawa wału Zawadowskiego trwa od ośmiu lat. Ze względu na protesty wygasa tzw. pozwolenie wodne - tłumaczy prezydent stolicy. I dodaje, że miejscy urzędnicy po raz kolejny będą próbowali ruszyć z tą inwestycją.

Gronkiewicz-Waltz podkreśla, że po powodzi w 2001 roku pewne prace nad wałami zostały wykonane. Umocniono m.in. wały na Białołęce i Tarchominie. Prezydent stolicy jest również zdania, że niezbędne jest stworzenie zapory przy warszawskim zoo, któremu w tym roku groziło zalanie w związku z powodzią (mówiono nawet o konieczności odstrzelenia niektórych zwierząt). - Plany są, ale procedury są bardzo trudne - mówi prezydent i dodaje, że oprócz protestów ekologów na przeszkodzie stoi również unijny program Natura 2000, który ogranicza możliwości prowadzenia prac na terenach zielonych. Prezydent stolicy chce, by szef resoru środowiska zainteresował sprawą Komisję Europejską. - Program Natura 2000 na tym poziomie rozwoju ekonomiczno-gospodarczego może nam pewne inwestycje konieczne dla życia i zdrowia ludzi utrudniać - podkreśliła Gronkiewicz-Waltz.

TVN24, arb

 14

Czytaj także