Łukaszewicz: dziś nie można obwiniać pilotów Tu-154

Łukaszewicz: dziś nie można obwiniać pilotów Tu-154

Dodano:   /  Zmieniono: 
– Bez odpowiedniego oświetlenia i w takich warunkach pogodowych, wysokość decyzji powinna wynosić nie 100, a co najmniej 200 metrów – mówił w Kontrwywiadzie RMF FM, płk Piotr Łukaszewicz, były szef szkolenia sił powietrznych. Według niego nie można także w tej chwili winić za katastrofę załogi prezydenckiego Tu-154.
Po kwietniowej katastrofie na lotnisku pod Smoleńskiem wymieniono system oświetlenia. Wszystkie lampy zastąpił przenośny system świateł podejścia stosowany na lotniskach polowych. Czy złe oświetlenie mogło mieć wpływ na katastrofę? Płk Łukaszewicz twierdzi, że tak, szczególnie jeśli dodamy do tego fakt, iż smoleńskiemu lotnisku brakowało jeszcze kilku elementów niezbędnego oprzyrządowania. - Istotne znaczenie ma to, że lotnisko było zadeklarowane jako sprawne technicznie przy niesprawnym oświetleniu i światłach podejścia oraz przy braku - zakładam - dwóch radarów i radaru precyzyjnego podejścia – powiedział.

Łukaszewicz zakwestionował też, czy wysokość decyzji była ustalona na odpowiednim poziomie. – Wysokość podejmowania decyzji przez pilota, wbrew temu, co mówią władze rosyjskie nie powinna wynosić 100 metrów. Nie przy tym wyposażeniu, uszkodzonym oświetleniu i braku radaru kursu i ścieżki lądowania. To powinny być co najmniej 200 metrów podstawy i 3 km widzialności – dodał.

Łukaszewicz mówił też, że póki co, nie można jednoznacznie stwierdzić, czy winę za katastrofę ponoszą piloci. Dodał też, że obecność w kokpicie gen. Błasiaka mogła mieć znaczenie. – 
Nie wypowiadam się, co miało kluczowe, a co mniej ważne znaczenie. Jestem jednak przekonany, że obecność jakiejkolwiek osoby w kokpicie samolotu, w tym krytycznym momencie lotu, nie pozostawała bez wpływu na działania załogi – ocenił. – Nie mamy całego jeszcze obrazu zdarzenia i powinniśmy pamiętać również o tym, że ten lot był częścią większej całości. Jeżeli mamy tutaj mówić o odpowiedzialności, to ta odpowiedzialność powinna być ulokowana pomiędzy wszystkimi instytucjami, czy tez osobami zaangażowanymi w organizację tego przedsięwzięcia – skwitował komentarze obarczające winą za katastrofę pilotów.

RMF FM, ps