Kaczyński: będę realizował testament mojego brata

Kaczyński: będę realizował testament mojego brata

Dodano:   /  Zmieniono: 28
fot. Wprost
Testament mojego brata będę ze wszystkich sił realizował, bo to jest i moja idea. Brat był mężem stanu, ja się będę starał - powiedział w Katowicach prezes PiS i kandydat tej partii na prezydenta Jarosław Kaczyński.
Były premier uczestniczył w spotkaniu pt. "Rozmowy o Śląsku" z przedstawicielami śląskiej nauki, kultury, gospodarki, ekonomii i samorządu. "Brat był mężem stanu, ja się będę starał" - powiedział podczas rozmowy z naukowcami, którzy zapewniali go, że w Polsce było dwóch mężów stanu, a został już tylko jeden.

O poparciu "Solidarności", w tym jej najliczniejszego śląsko-dąbrowskiego regionu dla J.Kaczyńskiego mówił przewodniczący regionalnej "S" Piotr Duda. "Jako +S+ nigdy się na panu prezydencie Lechu Kaczyńskim nie zawiedliśmy, zawsze mogliśmy na niego liczyć. Panie premierze, gdy jako +S+ podejmowaliśmy decyzję, że zwracamy się z apelem do członków naszego związku z prośbą o poparcie pańskiej kandydatury na prezydenta, ufaliśmy, i w dalszym ciągu ufamy, że będzie pan kontynuował program solidarnej Polski - o której marzył pana brat, o której marzy i marzyła +S+" - powiedział Duda. Jak mówił, "Solidarność" jest najsilniejszą organizacją społeczną w kraju. "Organizacją pracowniczą, związkową, ale nie partyjną. Poparcie +S+ to jest wielki kapitał społeczny i polityczny, ale trzeba o niego dbać" - zastrzegł Piotr Duda.

"Z całą pewnością testament mojego brata będę ze wszystkich sił realizował. Będę go realizował, bo to testament mojego brata, prezydenta Rzeczypospolitej, ale także dlatego, że to jest i moja idea" - powiedział J. Kaczyński. Przypomniał, że także był członkiem kierownictwa "S", chociaż stał w związkowej hierarchii niżej od brata. "Jestem tak samo jak mój brat - i jestem bardzo wdzięczny, że to padło w trakcie jego pogrzebu - człowiekiem +Solidarności+ i zawsze nim pozostanę" - zadeklarował.

J. Kaczyński zapewnił, że po tragicznych wydarzeniach 10 kwietnia i późniejszych reakcjach społeczeństwa na katastrofę wciąż wierzy, że łatwiej będzie zbudować zgodę wokół pewnych, niedokończonych spraw życia społecznego, jak reforma służby zdrowia. Jak mówił, jako prezydent chce patrzeć w przód, a nie wstecz, określić 6-8 najważniejszych problemów do załatwienia i "uzyskać jakąś zgodę" polityczną. Według niego, nie powinno być np. sporów między prezydentem a premierem w sprawie ułatwienia dostępu do środków z UE.

PAP, im
 28

Czytaj także