Ksiądz prałat Henryk Jankowski nie żyje

Ksiądz prałat Henryk Jankowski nie żyje

Ks. Henryk Jankowski (fot. FORUM)
W wieku 74 lat zmarł w Gdańsku ksiądz prałat Henryk Jankowski. Były kapelan "Solidarności" w ostatnich latach budził kontrowersje swoimi wypowiedziami na tematy polityczne i obyczajowe. Wielu oskarżało go antysemityzm.
Informację o śmierci prałata na portalu społecznościowym Facebook podał prezydent Gdańska – Paweł Adamowicz. "Z przykrością chciałem powiadomić Państwa, że dziś o 20.05 zmarł ks. Prałat Henryk Jankowski... Nie zapomnimy roli jaką odegrał w historii naszego kraju i miasta" – napisał Paweł Adamowicz. Informację potwierdził przyjaciel prałata Grzegorz Pellowski.

Człowiek bardzo odważny - tak kapelana "Solidarności", księdza prałata Henryka Jankowskiego wspomina były premier Tadeusz Mazowiecki. Mazowiecki wspominał przede wszystkim zaangażowanie ks. Jankowskiego w czasie gdańskich protestów 1980 roku. W sierpniu ks. Jankowski odprawił mszę św. dla strajkujących robotników w Stoczni Gdańskiej, od tego czasu nazywany był kapelanem "Solidarności". - Na pewno był odważny w czasie strajku, potem już był bardziej kontrowersyjny, ale myślę o nim jako o człowieku odważnym i modlę się za niego - powiedział Mazowiecki.

- To jakby dwie osoby w jednej - tak o zmarłym mówi były działacz "Solidarności" Bogdan Lis. - Ksiądz Jankowski jeszcze w czasie strajku sierpniowego, później 16 miesięcy legalnego działania Solidarności i okresu stanu wojennego, to jeden człowiek, a drugi - to z okresu funkcjonowania i kształtowania się polskiej wolności i demokracji już po 1980 roku - wspominał Lis, obecnie poseł Demokratycznego Koła Poselskiego Stronnictwa Demokratycznego. - Myślę, że tak, jak ta pierwsza część tej jego historii jest chlubna, to to, co potem robił do chlubnych nie należy - dodał Lis.

Jak zaznaczył, chodzi m.in. o antysemickie wypowiedzi i przedsięwzięcia ks. Jankowskiego. - To burzyło jego wizerunek jako księdza, kapelana. Podkreślało też jeden element, który się pojawiał dość często, a mianowicie oskarżenia polskiego Kościoła, duchowieństwa o antysemityzm. On dawał pożywkę dla tego typu oskarżeń - zaznaczył Lis.

Lis, działacz opozycji z Gdańska, wspomina też ks. Jankowskiego jako osobę otwartą, ale również oryginalną, ekstrawagancką. - Lubił wyróżniać się wśród innych osób, jak szedł na jakieś przyjęcie ubierał się w sposób ekstrawagancki. Bardzo lubił też podkreślać zamożność - jeździł mercedesem dobrze wyposażonym, miał kontakty w Niemczech. Na pewno jest to postać oryginalna i ciekawa - zaznaczył Lis.

Były przewodniczący "Solidarności", Marian Krzaklewski wspominając zmarłego ks. Henryka Jankowskiego powiedział, że "nie można mówić, że była to postać tragiczna". Zaznaczył, że pamięta kapłana przede wszystkim z działania na wielu polach. - Proboszcz podniósł z ruin kościół św. Brygidy w Gdańsku, zbudował centrum św. Brygidy, był patronem pierwszej w Gdańsku szkoły społecznej, cały czas pomagał setkom czy tysiącom ludzi; nie pamiętam żeby komuś odmówił pomocy - dodał Krzaklewski.

Jego zdaniem, była to postać wielkiego czynu dla "Solidarności", dla kościoła i państwa. Według Krzaklewskiego ks. Jankowski był człowiekiem prostolinijnych i łatwowiernym i z tego wynikały jego problemy czy nieporozumienia. - I to przez te cechy charakteru prałata próbowano wykorzystać jego wizerunek - zaznaczył.

Henryk Jankowski urodził się 18 grudnia 1936 roku w Starogardzie Gdańskim jako jedno z ośmiorga dzieci. W 1958 wstąpił do seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie otrzymał 21 czerwca 1964 z rąk biskupa Edmunda Nowickiego. 17 sierpnia 1980 odprawił mszę św. dla strajkujących robotników w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu związany był z późniejszą "Solidarnością" i z otoczeniem jej przywódcy – Lecha Wałęsy.

W latach 80. wspólnie z Lechem Wałęsą przyjął z rąk Juliusza Nowiny Sokolnickiego Prywatny Order Świętego Stanisława, a w czerwcu 1989 został powołany na stanowisko ministra stanu w popieranym przez Sokolnickiego "emigracyjnym rządzie" Jana Alfreda Łokcikowskiego. 15 grudnia 2000 otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gdańska. 10 maja 2007 został odznaczony przez ministra Romana Giertycha Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

TVN24, arb

Czytaj także

 80
  • Zocha IP
    Pochodze rowniez ze Starogardu Gdanskiego.Nie kojarze aby mial tyle rodzenstwa .Jak wiem byly trzy siostry .Ktore znalam. A wiev 8-mioro dzieci niebylo.
    • ROSTROPNY IP
      PAMIETASZ JAK MOWILES ZE DZIELA PANA SA UKRYTE PRZED TYM SWIATEM.\"MIELI OCZY,NIE WIDZIEL,MIELI USZY,NIE SLYSZELI\"
      • bez-nazwy IP
        DOBRZI LUDZIE UMIERAJA OPUSZCZENI I ZAPOMNIENI.
        • KOLEGA IP
          JA CIE LUBIE NADAL JAK CZLOWIEK CZLOWIEKA.
          • mironowo@gmail.com IP
            idiotyczne wypowiedzi tzw.grabarza mnie smiesza a skad on wie ze na niego nie przyjdzie kolej wczesniej niz na dziwisza czy glempa ? czy on wie co pisze ??????????????? watpie bo ja nikomu nie zycze smierci jak ten baran !