Beata Gosiewska: prokuratura chce by ciała ofiar się rozłożyły

Beata Gosiewska: prokuratura chce by ciała ofiar się rozłożyły

Dodano:   /  Zmieniono: 25
- Rząd odpowiada za katastrofę smoleńską. Przecież premier i rząd nadzorują BOR, a delegacja leciała samolotem rządowym. Prasa przytacza wiele niedociągnięć ze strony władz - denerwuje się w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” wdowa po przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS Przemysławie Gosiewskim, Beata Gosiewska. - Gdyby rządzący mieli minimum przyzwoitości, podaliby się do dymisji – dodaje.
Gosiewska twierdzi, że śledztwo prowadzone jest w sposób skandaliczny, a "władze pracują tak, aby nie wyjaśnić przyczyn katastrofy". Jej zdaniem pozostawienie wraku Tu-154 na miejscu tragedii zostało zaplanowane, a "prokuratura celowo zaciera ślady i dąży do tego, żeby ciała się rozłożyły". - Osobiście uważam, że to był zamach. Nie wiem tylko, kto to zrobił i w jaki sposób – mówi jednoznacznie.

Wdowa po Przemysławie Gosiewskim oskarża PO o kłamstwo także w sprawie upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. – Pan premier w sierpniu mówił, że nie widzi problemu w kwestii budowy pomnika. Potem stwierdził, że nie powinno go być – przypomina. Winą za wydarzenia pod pałacem i konflikt w sprawie krzyża Gosiewska obarcza wyłącznie rząd: - To nie przypadek, ale udana próba podzielenia Polaków - uważa.

„Rzeczpospolita", aka

 25

Czytaj także