Krzyż z Pałacu Prezydenckiego trafił do kościoła św. Anny

Krzyż z Pałacu Prezydenckiego trafił do kościoła św. Anny

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. Wprost 
Krzyż, który stał przed Pałacem Prezydenckim, a później w kaplicy prezydenckiej, został przeniesiony w środę do kościoła akademickiego św. Anny w Warszawie. Umieszczono go w kaplicy loretańskiej.
Według komunikatu Kancelarii Prezydenta przekazanie krzyża nastąpiło w obecności szefa Kancelarii Jacka Michałowskiego i rektora kościoła akademickiego św. Anny ks. Jacka Siekierskiego. 15 kwietnia - w czasie żałoby po katastrofie smoleńskiej - krzyż ustawili przed Pałacem harcerze. Umieszczenie krzyża w kościele św. Anny jest realizacją porozumienia pomiędzy Kancelarią, warszawską kurią, ZHP i ZHR, na mocy którego miał on właśnie tu trafić. Ksiądz Siekierski powiedział, że przeniesienie krzyża odbyło się w całkowitym spokoju; rano zadzwonił do niego szef Kancelarii Prezydenta i zapytał, czy  jesteśmy gotowi na przyjęcie krzyża. - Odpowiedziałem, że jesteśmy, studenci byli przygotowani -  relacjonował.

Czaszki i drzewo, czyli pięknie

Jak powiedział duchowny, krzyż będzie miał swoje miejsce w kaplicy loretańskiej, "tam gdzie jest pomnik katyński, którego inicjatorem był także pan Stefan Melak, który zginął w  katastrofie pod Smoleńskiem". - Ten pomnik jest bardzo piękny; jest to  wycięte drzewo, pod korzeniami drzewa są czaszki i teraz ten krzyż wpisze się bardzo pięknie w tę całą kompozycję, ponieważ brak jest pnia - powiedział ks. Siekierski. Jak poinformował nad projektem połączenia pomnika i krzyża pracują studenci Akademii Sztuk Pięknych. W ocenie ks. Siekierskiego, "będzie to miejsce bardzo szczególne w kościele". - Środowisko akademickie bardzo cieszy się z tego, że ten krzyż będzie w naszym kościele - zaznaczył. Dodał, że "z kościołów niczego się nie wyrzuca, a  pomniki narażone są na różnego rodzaju zniszczenia", dlatego ten symbol pozostanie dla przyszłych pokoleń.

Kancelaria Prezydenta w komunikacie napisała, że przeniesienie krzyża z Pałacu Prezydenckiego do kościoła św. Anny "umożliwi w należytej powadze i skupieniu wspominanie tych, którzy zginęli w smoleńskiej katastrofie". Poinformowano, że zgodnie z porozumieniem zawartym 21 lipca 2010 roku pomiędzy kurią metropolitalną warszawską, duszpasterstwem akademickim kościoła św. Anny, Związkiem Harcerstwa Polskiego i  Związkiem Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz Kancelarią Prezydenta, "krzyż znajdujący się w kaplicy Pałacu Prezydenckiego został przekazany do kościoła św. Anny w Warszawie".

Atmosfera zadumy

Dyrektor biura prasowego Kancelarii Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała, że "dzisiejsza data, czyli siódma miesięcznica tragedii smoleńskiej, miała na pewno bardzo duże znaczenia" przy decyzji o przeniesieniu krzyża. - Okoliczności odsłonięcia pomnika na Powązkach i atmosfera zadumy, modlitwy, która towarzyszyła nam dzisiejszego ranka, była najbardziej odpowiednim i podniosłym momentem, żeby to porozumienie z 21 lipca zrealizować -  powiedziała. Pytana, dlaczego odbyło się to bez oficjalnego wcześniejszego poinformowania o tym, powiedziała, że nie ma mowy o żadnej tajemnicy. - Po prostu dzisiejsza poranna rozmowa i ta decyzja, refleksja, że dzisiejsza data byłaby najbardziej odpowiednią i uroczystą dla dokonania tego porozumienia, miała tutaj bardzo duże znaczenie - dodała Trzaska-Wieczorek.

Początkowo zapowiedź przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny wzbudziła kontrowersje i sprzeciw osób, które gromadziły się przed Pałacem Prezydenckim. 3 sierpnia zgromadzeni na Krakowskim Przedmieściu ludzie uniemożliwili jego przeniesienie, zgodnie z porozumieniem podpisanym między warszawską kurią, Kancelarię Prezydenta i  organizacjami harcerskimi a duszpasterstwem akademickim kościoła św. Anny. Później osoby określane przez media jako "obrońcy krzyża" gromadziły się przed Pałacem, nocami organizowano czuwanie. Ostatecznie, w połowie września, krzyż przeniesiono do pałacowej kaplicy.

zew, PAP