PiS domaga się ukarania senatora PO. "Osiągnął dno"

PiS domaga się ukarania senatora PO. "Osiągnął dno"

Dodano:   /  Zmieniono: 17
O wyciągnięcie konsekwencji wobec senatora PO Romana Ludwiczuka zaapelowali do szefa PO, premiera Donalda Tuska posłowie PiS. Pismo w tej sprawie skierowali także do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza.
- W naszym przekonaniu senator Ludwiczuk osiągnął dno, zupełne dno, jeśli chodzi o politykę, o moralność, która powinna towarzyszyć człowiekowi pełniącemu funkcje publiczne - mówił poseł PiS Dawid Jackiewicz. Wałbrzyska posłanka PiS Anna Zalewska podkreślała, że Ludwiczuk dopuścił się korupcji politycznej, a poziom jego wypowiedzi drastycznie kontrastuje "z deklaracjami PO o podwyższaniu standardów politycznych".

Jackiewicz podkreślił, że w rozmowie Ludwiczuka z Rosiakiem padły słowa "obrażające nie tylko formacje polityczne, samorządowców, również parlamentarzystów, a przede wszystkim kobiety". - Dolnośląska PO generuje największe afery - oburzał się poseł przypominając, że "to tam miały miejsce zdarzenia związane z panią poseł Beatą Sawicką, to z Dolnego Śląska pochodzi pan Zbigniew Chlebowski".

Posłanka PiS Elżbieta Witek poinformowała, że pismo do Borusewicza dotyczące Ludwiczuka zawiera m.in. wniosek o to, by sprawą senatora zajęła się komisja regulaminowa, etyki i spraw senatorskich. Z kolei w piśmie do Tuska znalazło się stwierdzenie: "wstrząsająca rozmowa będąca przykładem nie tylko korupcji politycznej, ale najgorszego poziomu wypowiadania się o innych, drastycznie kontrastuje z systematycznymi deklaracjami PO o podwyższaniu standardów politycznych". W ocenie PiS, treść ujawnionego nagrania z zarejestrowaną rozmową Ludwiczuka z Rosiakiem jest argumentem za tym, by nie likwidować finansowania partii z budżetu państwa. - Te wulgaryzmy, te przestępstwa, które towarzyszą politykom PO, to kupczenie stanowiskami zmusza nas do powiedzenia bardzo wyraźnie: trzeba zachować jasny system finansowania partii politycznych - oświadczył Jackiewicz. Wyraził nadzieję, że ujawniona treść rozmów Ludwiczuka "być może zadziała otrzeźwiająco na polityków i nie pozwoli, by system finansowania partii politycznych został zmieniony pod dyktando PO".

 Przeczytaj więcej o aferze w Wałbrzychu

Ludwiczuk, szef sztabu kandydata PO na prezydenta Wałbrzycha Piotra Kruczkowskiego, miał proponować stanowisko wicestarosty wałbrzyskiego Longinowi Rosiakowi, pełnomocnikowi sztabu wyborczego rywala Kruczkowskiego - Mirosława Lublińskiego. Żonie Rosiaka Ludwiczuk miał zaproponować pracę w jednej ze spółek miejskich oraz atrakcyjny wyjazd na wakacje, jeśli Rosiak przejdzie na jego stronę. Sztab Lubińskiego, kandydata na prezydenta Wałbrzycha z Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej, zawiadomił prokuraturę o "popełnieniu korupcji politycznej" przez senatora PO.

PAP, arb

 17

Czytaj także