Nawiązując do wypowiedzi o "zakamuflowanej opcji niemieckiej" działacze mniejszości ocenili, że taka "opcja" istnieje na Górnym Śląsku "w formie naturalnej i niezakamuflowanej i prezentowana jest oficjalnie od 20 lat przez Mniejszość Niemiecką". Według Rady jedną z najważniejszych cech mniejszości jest lojalność wobec kraju, w którym żyją jej członkowie. "Zasada lojalności Mniejszości Niemieckiej na Górnym Śląsku sięga swoją tradycją do okresu, kiedy część Górnego Śląska po powstaniach i plebiscycie weszła w skład państwa polskiego" - głosi stanowisko Rady.
Mniejszość także - jak wskazali jej członkowie - działa na rzecz pielęgnowania tradycji kultury i języka niemieckiego oraz na rzecz rozwoju regionu, szczególnie w zakresie pomocy społecznej - w sferze ochrony i pomocy osobom bezdomnym i wykluczonym społecznie. Jeden z liderów mniejszości na Górnym Śląsku, Dietmar Brehmer, jest jednocześnie założycielem i szefem Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego, pomagającego bezdomnym i ubogim.
W swoim stanowisku Rada przypomniała działania Mniejszości Niemieckiej "na rzecz zbliżenia polsko-niemieckiego w duchu partnerstwa i w oparciu o wspólne dążenie do wychowania do prawdy, jako zasadniczego warunku pojednania". "Tego rodzaju opcja niemiecka na Górnym Śląsku służy nie tylko rozwojowi społecznemu, ale również wzmacnia polską rację stanu. Słowa, które padły z ust prezesa Kaczyńskiego, burzą mosty, które z mozołem od 20 lat budują między sobą Polacy i Niemcy" - oceniła Rada Niemców Górnośląskich.
PAP, arb