Mężydło: Arłukowicz odnajdzie się w PO - centrolewica jest u nas liczna

Mężydło: Arłukowicz odnajdzie się w PO - centrolewica jest u nas liczna

Dodano:   /  Zmieniono: 
Antoni Mężydło (fot. WPROST) / Źródło: Wprost
Po podziałach między Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną nie ma już śladu. Nasi liderzy potrafili zapanować nad emocjami. Niestety, część działaczy na dole już nie - ubolewa w rozmowie z "Polską The Times" Antoni Mężydło, komentując zamieszanie wokół list wyborczych PO.
Sam Mężydło znalazł się dopiero na szóstym miejscu listy wyborczej PO w Toruniu. Poseł tłumaczy to faktem, że "nie poparł w wyborach władz regionalnych obecnego szefa regionu Tomasza Lenza, tylko jego konkurenta Pawła Olszewskiego". - Sądzę, że obecne zamieszanie to właśnie efekt rywalizacji w ostatnich wyborach władz regionalnych - przekonuje Mężydło, który ma jednak nadzieje, że władze krajowe - które muszą ostatecznie zatwierdzić listy - "będą się kierowały szansami wyborczymi kandydatów".

Mężydło jest zadowolony z faktu, iż jego kolegą klubowym został Bartosz Arłukowicz. - Nigdy nie miał skrajnie lewicowych poglądów. To już Palikot jest dalej na lewo od niego - zaznacza poseł PO. - Myślę, że z powodzeniem odnajdzie się w głównym nurcie ideowym Platformy. Tym bardziej że dziś w PO centrolewica jest nieznacznie liczniejsza niż centroprawica - dodaje.

Poseł PO jest przekonany, że były polityk SLD zmienił barwy klubowe ponieważ Grzegorz Napieralski "zachowuje się dziś tak, iż można się spodziewać, że po wyborach będzie się jednak dogadywał z PiS". - Przecież PiS i SLD zawarły koalicję w Szczecinie oraz w Toruniu. Podobnie jak Arłukowicz widzę skutki takiej koalicji każdego dnia - podkreśla. - Prezes Kaczyński mówi wprost, że jego głównym celem jest odsunięcie Platformy od władzy. I trzeba to traktować poważnie - dodaje tłumacząc dlaczego jego zdaniem koalicja PiS-SLD jest czymś realnym. - Kaczyński zdaje sobie sprawę, że większości bezwzględnej nie uzyska, a zdolności koalicyjne ma słabe. Jeżeli będzie chciał wejść w koalicję, to tylko na warunkach słabszych, niż wskazywać będzie na to wynik wyborczy PiS. Natomiast Napieralski bardzo uwierzył w swój własny mit i przebiera nogami, by zostać premierem. Wręcz już się nim czuje - opisuje obecną sytuację na scenie politycznej Mężydło.

"Polska The Times", arb
 0

Czytaj także