Przechodząca obok budynku koszar w Piotrkowie Trybunalskim kobieta została postrzelona w szyję. Policja i prokuratura sprawdzają okoliczności wypadku.
"Sierżant Robert W. przed przystąpieniem do pełnienia służby sprawdzał broń, która w pewnym momencie wypaliła. Kula wyleciał przez okno pomieszczenia, w którym znajdował się żołnierz, i trafiła w szyję przechodzącej obok budynku kobiety" - wyjaśniał rzecznik piotrkowskiej policji, podinspektor Piotr Trzebski.
Sierżant miał za sobą 11 lat służby.
Życiu kobiety nie zagraża niebezpieczeństwo, zapewnił rzecznik.
W niedzielę minister obrony narodowej zawiesił w obowiązkach służbowych komendanta i wicekomendanta Wojskowej Komendy Uzupełnień w Piotrkowie Trybunalskim do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia.
33-letniemu sierżantowi z Piotrkowa Trybunalskiego, sprawcy wypadku, prokuratura wojskowa postawiła zarzut nieumyślnego uszkodzenia ciała w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z bronią. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Według ustaleń prokuratury, żołnierz nie wyjął z pistoletu magazynku, przeładował broń i podczas oddawania tzw. strzału kontrolnego doszło do odpalenia pocisku, który przebił szybę i ugodził przechodzącą kobietę.
em, pap
Sierżant miał za sobą 11 lat służby.
Życiu kobiety nie zagraża niebezpieczeństwo, zapewnił rzecznik.
W niedzielę minister obrony narodowej zawiesił w obowiązkach służbowych komendanta i wicekomendanta Wojskowej Komendy Uzupełnień w Piotrkowie Trybunalskim do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia.
33-letniemu sierżantowi z Piotrkowa Trybunalskiego, sprawcy wypadku, prokuratura wojskowa postawiła zarzut nieumyślnego uszkodzenia ciała w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z bronią. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Według ustaleń prokuratury, żołnierz nie wyjął z pistoletu magazynku, przeładował broń i podczas oddawania tzw. strzału kontrolnego doszło do odpalenia pocisku, który przebił szybę i ugodził przechodzącą kobietę.
em, pap