Kościół chce wychowywać Polaków

Kościół chce wychowywać Polaków

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. Wikipedia 
Kościół ma obowiązek i pragnienie, by służyć "dziełu wychowania" - czyni to przez duszpasterstwo i katechezę, a także poprzez katolickie szkoły, przedszkola, parafialne świetlice i inne placówki wychowawcze - podkreślają biskupi w liście pasterskim. List zostanie odczytany 4 września w kościołach na terenie całej Polski. Tydzień Wychowania będzie obchodzony między 12 a 18 września.

List, zatytułowany "Wszyscy zacznijmy wychowywać", jest - jak podkreślają hierarchowie - zaproszeniem skierowanym do wszystkich ludzi dobrej woli. "Bardzo pragniemy, aby ta inicjatywa - kontynuowana w przyszłości - stanowiła impuls do aktywniejszego włączenia się w dzieło wychowania dzieci i młodzieży oraz okazję do głębszego zastanowienia się nad różnymi aspektami tak bardzo złożonej problematyki wychowawczej" - napisali biskupi w liście.

"Kościół ma obowiązek i pragnienie, by służyć dziełu wychowania. Czyni to przez duszpasterstwo i katechezę, a także poprzez katolickie szkoły, przedszkola, parafialne świetlice i inne placówki wychowawcze. Na tym jednak nie wyczerpuje się wychowawcza misja Kościoła. Pragnie on wspierać wszelkie wysiłki podejmowane przez osoby i instytucje, dla których ważne jest dobro dzieci i młodzieży" - przekonują biskupi. Hierarchowie podkreślają też, że obecnie naturalny proces wychowawczy napotyka wiele przeszkód, a jedną z nich jest rosnące tempo życia. "Mamy coraz mniej czasu dla siebie i swoich bliskich. Wielu rodziców pochłoniętych pracą zawodową zmuszonych jest powierzać swoje dzieci przez sporą część dnia opiece innych osób czy instytucji. A przecież nawet najbardziej oddany i troskliwy opiekun nie zastąpi kontaktu dziecka z ojcem i matką. Jeszcze trudniejsza z wychowawczego punktu widzenia jest sytuacja rozłąki rodziców z dziećmi spowodowana np. pracą za granicą. Czas poświęcony przez rodziców swoim dzieciom od pierwszych chwil ich życia jest nie do zastąpienia" - czytamy w liście.

W ocenie hierarchów, niepokojącym zjawiskiem jest coraz częstsza bezradność wielu rodziców wobec zadań, jakie stawia przed nimi wychowanie. "Sytuacja ta nie dotyczy jedynie rodzin z jakichś powodów dysfunkcyjnych. Pragniemy przypomnieć, że rodzice - pierwsi i najważniejsi wychowawcy i nauczyciele swych dzieci - nie muszą być zdani na własne siły. Z pomocą przychodzą im środowiska odpowiedzialne za dzieło wychowania - szkoła i Kościół. Wielką nadzieję owocnego wychowania daje bowiem możliwość zgodnej współpracy wszystkich tych środowisk. Żyjemy w czasach, gdy polska rodzina, szkoła i Kościół mogą znów mówić jednym głosem" - uważają biskupi. Zdaniem hierarchów, dzisiaj bardzo często akcentuje się jedynie konieczność praktycznego przygotowania dziecka do znalezienia się we współczesnym świecie. "Wiedza i zdobyte umiejętności praktyczne są z pewnością ważne. Pozwalają one odnaleźć swoje miejsce w świecie i zdobyć odpowiednią pracę. Jest to oczywiste i stanowi priorytet dla wielu rodziców. Trzeba jednak pamiętać, że te wszystkie umiejętności mogą przynieść owoce tylko wtedy, gdy towarzyszyć im będzie dojrzała osobowość i ukształtowany charakter, a przede wszystkim odpowiednio uformowane sumienie" - przekonują biskupi.

Hierarchowie apelują do wszystkich odpowiedzialnych za proces nauczania i wychowania w naszej ojczyźnie, "by nie tracili z pola widzenia całego wychowanka, zwłaszcza jego sfery duchowej - to jest intelektu i woli". Przypominają przy tym słowa błogosławionego papieża Jana Pawła II skierowane do nauczycieli i wychowawców w Nikaragui w 1983 roku: "wychowanie ulega degradacji, kiedy zmienia się w czyste kształcenie; proste, wyrywkowe gromadzenie umiejętności, metod i informacji nie może bowiem zadowolić ludzkiego głodu i pragnienia prawdy".

PAP, arb