Kowal: rządzie, chroń polską mniejszość na Litwie

Kowal: rządzie, chroń polską mniejszość na Litwie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Paweł Kowal (fot. FORUM) 
PJN apeluje do szefa MSZ, premiera i prezydenta o szybkie działania w sprawie mniejszości polskiej na Litwie. Ugrupowanie chce zwołania narady przedstawicieli kancelarii prezydenta i premiera pod przewodnictwem Radosława Sikorskiego na temat zażegnania konfliktu. 2 września w litewskich szkołach rozpoczął się strajk polskich uczniów, a przed urzędem prezydenta w Wilnie ok. 2 tysięcy osób protestowało przeciwko przepisom, które - zdaniem demonstrantów - utrudniają naukę w języku polskim na Litwie.
- Apeluję do ministra spraw zagranicznych, do pana premiera i do pana prezydenta o szybkie podjęcia działań i ścisłą koordynację, tak, by nie nakręcać spirali nienawiści, która odbija się na Polakach na Litwie. Polacy na Litwie nie mogą być traktowani jako zakładnicy w relacjach polsko-litewskich - oświadczył szef PJN Paweł Kowal. Jego zdaniem należy zwrócić się do rządu litewskiego o pełne respektowanie konwencji ramowej Rady Europy o prawach mniejszości narodowych z 1990 r., a także o respektowanie praw mniejszości polskiej. Kowal uważa, że konieczne jest też zwołanie narady przedstawicieli kancelarii prezydenta i premiera pod przewodnictwem ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dla ustalenia zasad, na których należałoby doprowadzić do rozwiązania konfliktu między Warszawą a Wilnem. - Polska nie może się przyglądać z boku, szczególnie że mamy czas prezydencji i powinniśmy dać przykład, że tak napięte relacje narodowościowe, jakie występują w wielu miejscach w Europie Środkowej, potrafimy rozwiązywać skutecznie - podkreślił.

 

Litwa: polscy uczniowie strajkują. Wiec pod urzędem prezydenckim

Eurodeputowany oświadczył, że rozumie, iż relacje polsko-litewskie są trudne i nie da się szybko doprowadzić do takiego stanu, który by nas zadowalał, ale - jak podkreślił - nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że Polska nie ma wystarczającej siły dyplomatycznej i argumentów, by nie móc zablokować niekorzystnych dla nas zmian w oświacie na Litwie. - To bardzo smutne wydarzenie, że stosunki polsko-litewskie nie ulegają poprawie, że nakręca się spirala nienawiści w relacjach polsko-litewskich. Za jedno z najważniejszych zadań w polityce obecnego rządu, które powinno być zrealizowane najszybciej jak się da, uważamy skuteczną poprawę w relacjach polsko-litewskich - powiedział polityk. Kowal przekonywał też, że poprawa w stosunkach między Warszawą a Wilnem jest konieczna, by ofiarami ochłodzenia relacji nie stawały się polskie dzieci na Litwie.

"Litwinów trzeba nagabywać"

Według Kowala polskie władze powinny zwracać się do Litwy w sprawie praw Polaków tam mieszkających wiele razy. - Zupełnie mnie to nie gorszy, że dyplomacja o coś zwróci się 10, czy 15 raz. Dzisiaj oczekuję działań dyplomatycznych, nie dlatego, żebym sądził, że ich nie było, tylko dlatego, że sadzę, że one były nieskuteczne - podkreślił. Według niego w takich działaniach potrzebna jest nie tylko cierpliwość, ale też nieustępliwość.

PO: Polakom pomagamy

Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki z PO odpowiadając na apel szefa PJN zapewnił, że władze polskie pomagają i będą pomagać Polakom na Litwie. Wyraził nadzieję, że dojdzie do dialogu między władzami litewskimi a przedstawicielami społeczności Polski na Litwie. - Problem leży w regulacjach litewskich, zagrożone są polskie szkoły, zagrożone jest to, co jest fundamentalnym prawem - czyli prawo do budowania własnej tożsamości, kultywowania tradycji, języka, kultury. Polska społeczność czuje się źle, a przecież są obywatelami Litwy, chcieli być dumni ze swojego państwa - podkreślił Halicki.

Zgodnie z kwestionowaną przez litewską Polonię ustawą, od 2013 roku w szkołach litewskich i szkołach mniejszości narodowych egzamin maturalny z języka litewskiego zostanie ujednolicony. Tymczasem program nauczania litewskiego w szkołach litewskich i nielitewskich różni się - w szkołach litewskich zakres literatury litewskiej jest szerszy. Przyjęta ustawa o oświacie zakłada też, że od 1 września w szkołach mniejszości narodowych lekcje historii i geografii Litwy oraz wiedzy o świecie w części dotyczącej Litwy mają być prowadzone w języku litewskim. W całości po litewsku będzie wykładany przedmiot o nazwie "podstawy wychowania patriotycznego".

Litewscy Polacy twierdzą, że założenia ustawy są dyskryminujące, naruszają prawa ucznia i zasady równouprawnienia, a także, iż są początkiem końca szkoły polskiej na Litwie. W ciągu ostatnich miesięcy Polacy swój protest przeciwko przyjętym założeniom niejednokrotnie wyrażali na wiecach oraz pisali listy do przedstawicieli najwyższych władz kraju z prośbą o zachowanie dotychczasowego systemu nauczania w szkołach mniejszości narodowych.

PAP, arb