Szkodliwi wiceprezesi

Szkodliwi wiceprezesi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu postawiła Markowi T., byłemu członkowi zarządu holdingu Porta Holding Stocznia Szczecińska, zarzuty działania na szkodę holdingu.
Marek T., przysparzał korzyści Grupie Przemysłowej o czym poinformował Włodzimierz Świtoński, rzecznik prasowy prokuratury.
Sąd zajmie się sprawą w piątek.
Marek T., wiceprezes holdingu, był jednocześnie prezesem spółek: Porta Petrol, która zajmowała się handlem paliwami oraz Porta Info, zajmującej się obsługą informatyczną holdingu. Do roku 1998 przez osiem lat był wojewodą szczecińskim.
Sąd Rejonowy w Poznaniu aresztował w środę tymczasowo Krzysztofa P., byłego prezesa i trzech wiceprezesów Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A. - Ryszarda K., Grzegorza H. i Zbigniewa G.
Piąty z zatrzymanych w niedzielę przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego menadżerów Stoczni, Andrzej Ż., nie został aresztowany, a sąd zastosował wobec niego poręczenie majątkowe.
Wcześniej Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu postawiła tym pięciu byłym członkom zarządu Stoczni Szczecińskiej Porta Holding S.A. zarzut niegospodarności i działania na szkodę holdingu.
Według rzecznika Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu Włodzimierza Świtońskiego, "na skutek ich działalności holding stracił ponad 69 milionów złotych".
Według prokuratury, członkowie byłego zarządu holdingu jednocześnie byli udziałowcami Grupy Przemysłowej (grupa ma około 50 proc. udziału w holdingu, w skład którego wchodzi około 30 spółek, w tym Stocznia Szczecińska SA), która nie należała do  holdingu.
"Działając na szkodę Porty S.A jednocześnie działali na korzyść Grupy Przemysłowej. W czasie, kiedy holding stracił wspomniane ponad 69 milionów, Grupa Przemysłowa zarobiła ponad 28 milionów złotych" - mówił we wtorek prokurator Świtoński.
Zdaniem prokuratury, menadżerowie mieli dopuścić się przestępstw w czasie od 1999 do 2000 r. Za przestępstwo, w sprawie którego zostało wszczęte śledztwo, grozi do 10 lat więzienia.
Stocznia Szczecińska SA w październiku ubiegłego roku utraciła płynność finansową i w marcu wstrzymała produkcję. Na przymusowe urlopy wysłano wtedy około sześciu tysięcy pracowników, którzy do  dzisiaj nie wrócili do pracy.
17 czerwca zarząd Stoczni złożył wniosek o upadłość. Tak zakończyły się wielomiesięczne negocjacje z bankami-wierzycielami oraz próba renacjonalizacji firmy podjęta przez rząd.
nat, pap