Ten dług może zatopić PSL. Ludowcy dostali tydzień spokoju

Ten dług może zatopić PSL. Ludowcy dostali tydzień spokoju

Dodano:   /  Zmieniono: 17
Waldemar Pawlak (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Partia Waldemara Pawlaka ma wielomilionowy dług wobec Skarbu Państwa. Wraz z odsetkami sięga on już 21 mln zł. Ludowcy starają się o rozłożenie zadłużenia na raty. Dzięki decyzji ministerstwa finansów po raz kolejny PSL dostało dodatkowy czas na spłatę.
Postępowanie w sprawie umorzenia długu Polskiego Stronnictwa Ludowego zostało ponownie wydłużone, tym razem co najmniej do 5 stycznia - ustaliło RMF FM. Resort finansów tłumaczy, iż postępowanie się przeciąga, ponieważ wciąż zachodzą rozbieżności między dokumentami dostarczonymi przez PSL a tymi z odpowiedniego Urzędu Skarbowego. Ministerstwo Jacka Rostowskiego chce też wiedzieć, jaką dotację z budżetu dostaną ludowcy. - To są takie niepewne dane, które musimy mieć, żeby podjąć decyzję jak wysokie i ile takich rat miałoby być płacone - mówi Małgorzata Brzoza z Ministerstwa Finansów.

Dług PSL pochodzi z kampanii wyborczej z 2001 roku, podczas której ludowcy Sfinansowali swoje materiały wyborcze z niewłaściwych źródeł. Państwowa Komisja Wyborcza nakazała partii oddać budżetowi ponad 9 milionów złotych. Teraz - z powodu odsetek - dług PSL urósł do 21 milionów. I wciąż rośnie. Politycy Stronnictwa próbowali rozstrzygnąć sprawę w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym; w skardze do TK wskazywali na możliwość niekonstytucyjności przepisów ordynacji wyborczej. Trybunał nie zajął się skargą, a we wrześniu ostatecznie nie uwzględnił zażalenia PSL na odmowę przyjęcia tej skargi.

Partia Pawlaka wciąż odwołuje się od konieczności oddania pieniędzy, chce też dług spłacać na raty. O tym, czy ludowcy będą musieli zapłacić w jednej transzy czy też spłata zostanie rozłożona na raty zadecyduje Jacek Rostowski - minister finansów z PO.

nf, RMF FM

+
 17

Czytaj także