Sprzątanie świata

Sprzątanie świata

Dodano:   /  Zmieniono: 
W całej Polsce trwa akcja "sprzątanie świata". Warszawscy Australijczycy wraz z inicjatorką akcji w Polsce, Mirą Stanisławską-Meysztowicz porządkowali Wybrzeże Kościuszkowskie nad Wisłą.
O 10.00 pracownicy ambasady Australii wraz z rodzinami, ubrani w zielone koszulki z hasłem akcji i ochronne rękawiczki oraz zaopatrzeni w plastikowe worki ruszyli na zaśmiecony brzeg Wisły.
Australijczycy byli zaskoczeni ilością zalegających na brzegu rzeki odpadów. Zebrano ich kilkanaście worków. Wśród śmieci przeważały papiery, plastikowe butelki oraz puszki, czyli rzeczy, które można ponownie wykorzystać.
Na pikniku, który zakończył akcję, panowała rodzinna atmosfera.
"Są dwa powody, dla których ambasada Australii przyłączyła się do  +sprzątania świata+ już po raz trzeci. Jesteśmy częścią warszawskiej społeczności i chcemy brać udział w akcjach, w  których ona uczestniczy. Poza tym przedsięwzięcie +Clean up the  world+ na świecie zapoczątkowano właśnie w Australii" - powiedział ambasador Australii w Polsce, David Hardy.
Ambasador dodał, że w ubiegłym roku sprzątali pracownicy placówki, a w tym roku oprócz nich przyłączyli się również Australijczycy mieszkający w Warszawie. "Nie jest to może duża grupa, ale bardzo aktywna" - powiedział Hardy.
"Ten weekend pokazał ludziom, że akcja sprzątania to nie tylko czyn społeczny, ale przede wszystkim okazja do dobrej zabawy" -  stwierdził Sławomir Brzózek z fundacji "Nasza Ziemia".
W piątek sprzątanie na Bemowie zakończyły liczne gry i konkursy ekologiczne oraz wystawa rzeźb ze śmieci. Stanisławska-Meysztowicz odwiedziła także Dom Dziecka na Woli. "Byłam pod wielkim wrażeniem. Nawet 3-letnie maluszki nie popychane przez wychowawców same sprzątały i segregowały odpady z wielką ochotą" - przyznała prezes.
W niedzielę Forum Inicjatyw Pozarządowych w ramach akcji "Sprzątanie świata" zorganizuje piknik na Mariensztacie. Początek imprezy o 10.00.
nat, pap