O udział w pobiciu oskarżyła prokuratura sześciu stoczniowców, którzy na początku sierpnia pobili prezesa zakładu odzieżowego "Odra".
Grozi im za to kara do 3 lat więzienia.
Dodatkowo jednemu z oskarżonych prokuratura zarzuciła też znieważanie prezesa.
Akt oskarżenia w tej sprawie trafił we wtorek do Sądu Rejonowego w Szczecinie.
Wszyscy oskarżeni to pracownicy upadłej Stoczni Szczecińskiej. Decyzją sądu przebywają na wolności, mimo że prokurator wnioskował o zastosowanie wobec nich aresztu.
Zdaniem prokuratury, stoczniowcy "w celu zmuszenia Henryka Walusia (prezesa "Odry") do wyjścia z budynku +Odry+ stosowali przemoc wobec prezesa", czym narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała. Po zajściach pod zakładem Waluś trafił do szpitala na oddział chirurgii z obrażeniami głowy, klatki piersiowej i brzucha.
W akcie oskarżenia czytamy, że stoczniowcy owego dnia szarpali prezesa za odzież (krawat, koszulę i marynarkę), za barki, przytrzymywali go też za kark; jeden z nich uderzał rękoma po całym ciele Walusia, a inny uderzył go w twarz i kilkakrotnie kopnął.
Jeden z oskarżonych ma dodatkowy zarzut publicznego znieważania prezesa słowami: "Ty złodzieju, tchórzu, kłamco".
Jako materiał dowodowy w tej sprawie posłużyły prokuraturze m.in. zeznania dziennikarzy, którzy relacjonowali przebieg wydarzeń w "Odrze", oraz materiały zarejestrowane przez fotoreporterów i stacje telewizyjne.
"Przebieg wydarzeń w budynku, jak i przed nim, mimo swojej dynamiki, zostały zarejestrowane przez ekipy dziennikarzy stacji telewizji TVP i TVN24" - napisano w uzasadnieniu aktu oskarżenia.
les, pap
Dodatkowo jednemu z oskarżonych prokuratura zarzuciła też znieważanie prezesa.
Akt oskarżenia w tej sprawie trafił we wtorek do Sądu Rejonowego w Szczecinie.
Wszyscy oskarżeni to pracownicy upadłej Stoczni Szczecińskiej. Decyzją sądu przebywają na wolności, mimo że prokurator wnioskował o zastosowanie wobec nich aresztu.
Zdaniem prokuratury, stoczniowcy "w celu zmuszenia Henryka Walusia (prezesa "Odry") do wyjścia z budynku +Odry+ stosowali przemoc wobec prezesa", czym narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała. Po zajściach pod zakładem Waluś trafił do szpitala na oddział chirurgii z obrażeniami głowy, klatki piersiowej i brzucha.
W akcie oskarżenia czytamy, że stoczniowcy owego dnia szarpali prezesa za odzież (krawat, koszulę i marynarkę), za barki, przytrzymywali go też za kark; jeden z nich uderzał rękoma po całym ciele Walusia, a inny uderzył go w twarz i kilkakrotnie kopnął.
Jeden z oskarżonych ma dodatkowy zarzut publicznego znieważania prezesa słowami: "Ty złodzieju, tchórzu, kłamco".
Jako materiał dowodowy w tej sprawie posłużyły prokuraturze m.in. zeznania dziennikarzy, którzy relacjonowali przebieg wydarzeń w "Odrze", oraz materiały zarejestrowane przez fotoreporterów i stacje telewizyjne.
"Przebieg wydarzeń w budynku, jak i przed nim, mimo swojej dynamiki, zostały zarejestrowane przez ekipy dziennikarzy stacji telewizji TVP i TVN24" - napisano w uzasadnieniu aktu oskarżenia.
les, pap