Budowali autostradę, trafili na tajemniczy artefakt. Sensacyjne znalezisko na Podkarpaciu

Budowali autostradę, trafili na tajemniczy artefakt. Sensacyjne znalezisko na Podkarpaciu

Tajemniczy artefakt odkryto pod Jarosławiem
Tajemniczy artefakt odkryto pod Jarosławiem Źródło: Shutterstock / Facebook/Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich
W okolicach Jarosławia (Podkarpackie) podczas budowy autostrady natknięto się na wyjątkowy artefakt. Przedmiot sprzed 2,5 tysiąca lat szybko został okrzyknięty archeologiczną sensacją – wszystko wskazuje bowiem na to, że to pierwsze tego typu odkrycie na polskich ziemiach.

Jak wskazuje archeolog dr Marcin Burghardt z Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedmiot jest pintaderą – specjalnym stemplem wykorzystywanym w starożytności do nanoszenia barwników na tkaniny lub ciało.

Artefakt znaleziono podczas budowy autostrady

Artefakt pochodzi z badań archeologicznych przeprowadzonych w 2011 roku w Nienowicach, w powiecie jarosławskim. Prace realizowano przed budową autostrady A4. Archeolodzy natrafili tam na ślady osady funkcjonującej od VI do III-II wieku przed naszą erą. Zamieszkiwały ją społeczności tak zwanej kultury pomorskiej, które przybyły na te tereny z północno-zachodniej części dzisiejszej Polski.

Dr Marcin Burghardt zwraca uwagę, że od IV wieku przed naszą erą w materiale archeologicznym widoczne są również wpływy ludności związanej z kulturą jastorfską, utożsamianą między innymi z germańskimi plemionami Bastarnów i Skirów.

Przedmiot przez lata pozostawał zagadką

Wśród licznych odkryć znalazł się fragment niewielkiego glinianego przedmiotu o wysokości 4,3 centymetra. Ma on formę nieregularnego ostrosłupa z wklęsłymi krawędziami i uszkodzonym uchwytem. Jego podstawa zdobiona jest geometrycznym ornamentem wykonanym z rytych linii oraz trójkątnych i kolistych zagłębień.

Nietypowy kształt oraz niekompletny stan zachowania sprawiły, że przez długi czas trudno było jednoznacznie określić funkcję obiektu. Początkowo uznano go za fragment figurki lub podstawki tak zwanego „zwierzęcia ogniowego”, znanego z kręgu kultury jastorfskiej i łączonego z wierzeniami domowymi oraz kultem ognia.

Pintadera. Stempel sprzed epoki kosmetyków

Dopiero szczegółowe analizy doprowadziły badaczy do innej interpretacji. Płaska powierzchnia robocza z wyciętym wzorem oraz pozostałości uchwytu odpowiadają cechom glinianych pieczęci określanych jako pintadery.

Takie przedmioty znane są głównie z terenów Wielkiej Niziny Węgierskiej i łączone z kulturą Vekerzug z wczesnej epoki żelaza (około pierwszej połowy V wieku przed naszą erą). Często odkrywane są w grobach wraz z barwnikami, kamiennymi płytkami i pojemnikami, co sugeruje ich wykorzystanie w praktykach kosmetycznych lub rytualnych.

Według archeologów pintadery mogły służyć do zdobienia ciała, barwienia tkanin, a także do czynności o charakterze magicznym. Egzemplarz z Nienowic ma formę negatywu – przypuszczalnie nanoszono nim wosk lub żywicę, a następnie zanurzano materiał w barwniku, uzyskując geometryczne wzory.

facebook

Dowód dalekosiężnych kontaktów sprzed wieków

Badacze podkreślają, że znalezisko potwierdza istnienie rozległych kontaktów kulturowych mieszkańców osady z obszarem Kotliny Karpackiej. Świadczą o tym również inne odkrycia z Nienowic, takie jak żółte paciorki szklane, charakterystyczne przęśliki tkackie oraz jedne z najstarszych na ziemiach polskich naczyń wykonanych przy użyciu koła garncarskiego.

Dyrektor muzeum Konrad Sawiński zaznacza, że podobne odkrycia dowodzą, iż okolice Jarosławia były istotnym ośrodkiem rozwoju cywilizacyjnego na długo przed powstaniem samego miasta.

Obiekty odnalezione w Nienowicach, w tym gliniany stempel identyfikowany jako pintadera, można obecnie oglądać na wystawie stałej w Muzeum w Jarosławiu w Kamienicy Orsettich.

Czytaj też:
Skarb krył kolejny skarb. Konserwatorzy nie wierzyli własnym oczom
Czytaj też:
Nowe odkrycie na Wawelu. Te skarby zachwycą nie tylko turystów

Opracowała:
Źródło: jaroslaw.naszemiasto.pl