Temat tak zwanych „pasków” – czyli krótkich komunikatów wyświetlanych na dole ekranu – co jakiś czas jak bumerang wraca do debaty publicznej. W ostatnich tygodniach głośno było po niemieckojęzycznych paskach TV Republiki czy sporze między TVP a Kanałem Zero.
Jak naprawdę powstają belki? Kulisy pracy „paskowych”
W zależności od stacji, „paskowymi” są wydawcy lub dedykowani redaktorzy. I tak w TVP Info funkcjonuje konkretny podział ról – w programach informacyjnych takich jak „Panorama” czy „19.30” paski przygotowują wydawcy lub ich zastępcy, a na bieżącej antenie działa osobny dziennikarz odpowiedzialny wyłącznie za belki.
Jeden z dziennikarzy na łamach serwisu wirtualnemedia.pl, zwraca uwagę na to, że „po zmianie władzy na belkach rzadko są cytaty”. – Belki celowo zostały skrócone (mało znaków), żeby nie można było tam dawać opinii albo słynnych kłamliwych elaboratów, jak za PiS-u, a tylko suche fakty. Cytaty są na osobnej belce po lewej stronie na środku ekranu. W TVP Info wyraźnie podkreślają, że jest to cytat – mówi przedstawiciel TVP Info.
„Paski grozy” symbolem propagandy
W czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości paski TVP Info stały się swoistym symbolem propagandy. Widzowie często widzieli emocjonalne, często jednostronne komunikaty zamiast konkretnych informacji. Jak wynika z analizy Rady Języka Polskiego, która objęła lata 2016-2017, 75 procent ówczesnych pasków nie spełniało funkcji informacyjnej.
Zamiast informacji pojawiały się emocjonalne, często jednostronne komunikaty. Analiza Rady Języka Polskiego wykazała, że aż 75 proc. pasków nie spełniało funkcji informacyjnej.
Przykłady? „Bruksela pozwala Hiszpanom pałować ludzi, a nam zabrania zwalczać kornika drukarza”; „Platforma Obywatelska wykorzystuje metody niemieckiej hitlerowskiej propagandy”; „Świat pod wrażeniem polskiej gospodarki”; „Rząd zjednoczonej prawicy buduje silną pozycję Polski na świecie”.
Były pracownik TVP opowiada o kulisach pracy
Wielu obserwatorów belek miesiącami zastanawiało się, kim są twórcy „pasków grozy”. – Pamiętam, że w TVP Info te paski wymyślał osobiście sam Olechowski i dyrektor Paweł Gajewski. Przypuszczam, że teraz jest podobnie – mówi dziennikarz pracujący w TVP za czasów prezesury Jacka Kurskiego.
Jak wyjaśniają wirtualnemedia.pl, Jarosław Olechowski w latach 2018-2023 był szefem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i asystentem Jacka Kurskiego w Solidarnej Polsce. Dziś jest szefem wydawców w TV Republika.
Były pracownik TVP, Bartosz Gonzalez, opowiedział, jak wyglądała praca „paskowego”. – Stanowisko wydawcy belki było też zwane operatorem graficznym (...) nic, co było na antenie, nie mogło się ukazać bez akceptacji przełożonych. Jeśli ukazywało się coś, co nie powinno się ukazać, wyciągano surowe konsekwencje od legendarnych dyżurów za złotówkę, przez zawieszenia, do zwolnienia – opowiada.
I przyznaje, że na wyraźne polecenie swojego ówczesnego szefostwa przygotował belkę, z której wynikało, że „Trump wygrał” w 2020 roku wybory, choć wszystkie inne stacje podawały, że je przegrał.
Paski na antenie TV Republika? „Widzom się podoba”
Dziś najwięcej emocji budzą paski Telewizji Republika. Ich twórcy nie ukrywają, że kontrowersja jest elementem strategii stacji, a niemieckojęzyczne paski określają „belkami informacyjnymi”.
– Być może niektóre były w języku niemieckim, ale udzielały informacji, nie było nic więcej. Pan Sikorski, który krzyczy z mównicy sejmowej „Świrze!”, jednocześnie oburza się na przekaz o kredycie korzystnym dla Niemiec – mówi Jarosław Olechowski. – Jesteśmy telewizją komercyjną i nam zależy na tym, żeby jak największa grupa widzów nas oglądała – podkreśla.
– Naszym widzom podoba się styl anteny i styl tych belek. Widzimy to po zaangażowaniu, jeśli chodzi o wpłaty – dodaje.
A kto pisze treści, które trafiają na paski? – To bardzo odpowiedzialna praca i trudna jednocześnie. To raczej osoby doświadczone. Ciągle są oczywiście przyjmowane nowe osoby i szkolone, ale trzon stanowią osoby z dużym doświadczeniem (…). Osoba odpowiedzialna pisze i wypuszcza – wyjaśnia Olechowski.
„Przykładamy rękę do polaryzacji społeczeństwa”
Niegdyś uchodziła za bardziej stonowaną, dziś bywa porównywana do Republiki. Chodzi o Telewizję wPolsce24, która dziś pyta, dlaczego Włodzimierz Czarzasty – nazywany na antenie „starym komuchem” „pluje na prezydenta”. Widzowie na belkach mogli zobaczyć też zdania: „Pogardliwy język starego komucha”, „Marszałek Sejmu Stary komuch?”, „Arogancja starego komucha” i „Komuch hamuje prezydencki SAFE”.
Nie wszyscy twórcy pasków czują się komfortowo z tym, co spod ich ręki trafia na antenę.
Jeden z dziennikarzy wPolsce24 przyznaje, że „jest więcej niż pewny, że któregoś dnia nasza telewizja przegnie pałę, a to się już powoli dzieje”. – Uważam, że przykładamy rękę do polaryzacji społeczeństwa i wojny między ludźmi – stwierdza.
Paski w TVN24. „Presja czasu jest duża”
Również na antenie TVN24 pojawiają się zabarwione politycznie treści. Gdy 11 listopada Republika relacjonowała państwowe wydarzenia, na pasku informowali o „Marszu polskich patriotów”, a TVN24 o „Marszu nacjonalistów”.
Nierzadko paski są wykorzystywane do tego, by wbić w kogoś szpilę. Przykładem choćby przemówienie odchodzącego ze swojego stanowiska w 2023 roku premiera Mateusza Morawieckiego, określone jako „Endpose”.
Jak z kolei zaznacza wydawca TVN24, „do belek są dedykowane osobne osoby, odpowiadają za tak zwany scroll”. – Przygotowują pasek, belki, tickery i inne infograficzne elementy na antenie. Co do zasady sami decydują, co jest na belkach, ale oczywiście wydawca może mieć na to wpływ. Jak to jest sprawdzane? W oparciu o zaufanych ludzi, którzy mają doświadczenie, wyczucie i na dodatek muszą mieć zimną krew, bo presja czasu jest duża – wyjaśnia.
Paski w Polsat News. „Precyzja, zgodność, informacje”
W Polsat News z kolei paski pisane przez dziennikarzy akceptuje wydawca. – Belki robią wydawcy albo akceptują, zmieniają proponowane przez edytorów. Kluczowa zasada – belki mają być informacyjne, neutralne, opowiadające o faktach – wyjaśnia dziennikarz stacji.
Nierzadko jednak zajmuje się tym jedna osoba, a zlecenia pojawiają się nawet pół godziny przed emisją. Efekt? Zdarzają się literówki i wpadki. – To przede wszystkim ludzie na studiach, często wykonują pierwszą pracę. Presja jest oczywista – dodaje.
Czytaj też:
Paskowy z TV Republika przesadził? Posypały się skargi do KRRiTCzytaj też:
TV Republika będzie miała problemy? „Dlaczego to tolerujecie?”
