"Wyjdźcie stąd! Wynocha gnoje! Posprzątać mi to!" - krzyczała jedna z pracownic biur, wypychając demonstrujących na klatkę schodową. Członkowie MC Młodzi zdążyli jednak rozwinąć transparent i zostawić list, w którym protestują przeciwko blokowaniu mównicy.
Blokowanie mównicy sejmowej, to blokowanie polskiego wejścia do Unii Europejskiej, "czyli pozbawianie młodych ludzi szans na rozwój. (...) Aby stwarzać możliwości satysfakcjonującego życia, potrzebujemy w naszym kraju dobrego prawa i poprawnego przygotowania się do integracji z Unią Europejską. Zadania te należą do Sejmu, dlatego apelujemy o powstrzymanie się od robienia z niego miejsca przepychanek" - napisał w liście przewodniczący Młodego Centrum, Mirosław Pawełko.
Tak jak rolnicy dostają wynagrodzenie za swoje plony, tak posłowie otrzymują pieniądze podatników za uchwalanie prawa, a nie blokowanie mównicy, podkreślił. "Przypominamy, że jeśli nie chcą Państwo wypełniać swoich obowiązków, to można zrezygnować".
"Ostatnie wydarzenia i deklaracje padające z Państwa ust są przejawem niezrozumienia swojej roli. Wręczamy buty, z których wystaje słoma "tak jak z Państwa słów wystaje brak szacunku dla zasad demokracji" - stwierdzili autorzy listu.
Młode Centrum powstało w styczniu 2001 r. po odejściu do Platformy Obywatelskiej Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci".
Mg, pap