Schetyna: czy powalczę o stanowisko szefa PO? Nie mówię "nie"

Schetyna: czy powalczę o stanowisko szefa PO? Nie mówię "nie"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Grzegorz Schetyna (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Donald Tusk sam z siebie powiedział, że nie będzie ponownie ubiegał się na stanowisko szefa partii i ja mu wierzę - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" były marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. Na sugestię, że Tusk może tłumaczyć później - wzorem Leszka Millera - że objawił mu się anioł, który namówił go do walki o przywództwo w PO, Schetyna odpowiedział, że Tusk "nigdy nie mówił mu, że anioł do niego przychodzi".
Czy - jeśli Donald Tusk rzeczywiście zdecyduje, że jego obecna kadencja na stanowisku szefa PO jest kadencją ostatnią - o kierowanie Platformą powalczy Grzegorz Schetyna? - Do wyborów szefa PO zostało dwa i pół roku. Otwieranie debaty w partii, kto ma być sukcesorem, byłoby szkodliwe - odpowiada wymijająco wiceprzewodniczący Platformy. Jednak dopytywany, czy oznacza to, że nie zamierza startować w wyborach na szefa PO, Schetyna odpowiada natychmiast, że "tego nie powiedział". - Trzeba mieć przygotowaną wizję rozwoju, bo za chwilę partia będzie miała 15 lat. Musimy mieć pomysł, jak utrzymać ją w dobrej kondycji - dodaje.

Schetyna zapewnia, że jego relacje z Tuskiem są dobre, choć jak dodaje są one inne niż cztery lata temu, gdy obecny wiceprzewodniczący PO był wicepremierem w rządzie PO-PSL. - Staram się wspierać rząd, jak potrafię - zapewnia były marszałek Sejmu. A pytany o najpoważniejsze wyzwanie jakie stoi przed rządem bez wahania wymienia: reformę emerytalną, deregulację i Euro 2012. O tej pierwszej mówi, że rząd przeprowadzi ją nawet mimo protestów "bo to konieczne z punktu widzenia przyszłych pokoleń". - Nasz parlament powinien to uchwalić jeszcze przed Euro 2012 - dodaje zaznaczając, ze bardzo chciałby, aby PO przeprowadziło tę reformę razem z PSL-em bo w obecnym Sejmie "nie ma lepszej koalicji" niż PO-PSL.

"Gazeta Wyborcza", arb


+
 0

Czytaj także