Błaszczak: posłowie PiS jedli obiad po katastrofie? Migalski nisko upadł

Błaszczak: posłowie PiS jedli obiad po katastrofie? Migalski nisko upadł

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mariusz Błaszczak (fot. PAP/Tomasz Gzell) 
- Przykro, że Marek Migalski tak nisko upadł - mówił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak odnosząc się do wpisu europosła PJN na blogu, gdzie zarzucał politykom Prawa i Sprawiedliwości, iż po katastrofie smoleńskiej udali się na obiad.
"Co robiło stu posłów PiS w Smoleńsku, 10 kwietnia 2010 roku, w trzy godziny po tragedii? Odpowiedź - jedli obiad" -napisał na blogu Migalski. Europoseł PJN podkreślał, że głównym "zaganiającym" do autobusów i zachęcającym do jak najszybszego wyjazdu ze Smoleńska, był Antoni Macierewicz. "Nie potrafię zgadnąć dlaczego setka polskich parlamentarzystów, posiadających paszporty dyplomatyczne, mających immunitety, nie przebiegła tych kilka kilometrów, które dzieliły ich od miejsca katastrofy i nie pomagała ekipom ratunkowym w akcji. Dlaczego nie pobiegli tam i nie zabezpieczali terenu? Dlaczego nie fotografowali miejsca tragedii? Dlaczego dali się, jak barany, zamknąć w autobusach i zawieźć na obiad?" - pytał Migalski.

- Tacy politycy jak Marek Migalski atakują Jarosława Kaczyńskiego i Prawo i Sprawiedliwość, by utrzymać się na scenie politycznej. Przykro, że Marek Migalski tak nisko upadł - komentował w radiowej Trójce Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS skrytykował także wpisy Migalskiego, w których polityk zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu, że sprzeniewierzył się ideom, które promował jego brat Lech Kaczyński.

ja, TOK FM