Wszystkim grozi kara do 10 lat więzienia.
"Sąd uwzględnił wnioski prokuratury i aresztował podejrzanych ze względu na obawę matactwa i grożącą im wysoką karę" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania.
Pięć osób podejrzanych o wielomilionowe wyłudzenia na szkodę Polskich Kolei Państwowych Cargo SA zatrzymali w środę na terenie kraju funkcjonariusze łódzkiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Aresztowani to prezes, b. członkowie zarządu i współudziałowcy oraz doradca prawny jednej z największych firm spedycyjnych w Polsce. Były dyrektor PKP Jan J. był współudziałowcem w tej spółce. Zatrzymań dokonano w Gdańsku, Warszawie, Katowicach i Krakowie.
W śledztwie prowadzonym od lipca tego roku przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymano w sumie 10 osób. Wszyscy zostali aresztowani.
Zdaniem prokuratury, grupa za pomocą podstawionych firm wyłudziła na szkodę PKP Cargo SA ponad 30 milionów złotych należności przewozowych - głównie za przewóz węgla - które nie zostały przekazane na konto PKP.
Według ustaleń śledztwa, PKP podpisywało z małymi firmami umowy spedycyjne, które zawarte były na niewielkie ilości przewozów. PKP przy podpisaniu umowy pobierało kaucję gwarancyjną, której wysokość zależna była od ilości przewozów- im było ich mniej, tym mniejsza była kaucja.
Firma wpłacała te pieniądze na konto PKP i następnie rozpoczynała przewozy na terenie całego kraju. Przewozy jednak gwałtownie rosły, w tempie lawinowym. Obieg dokumentów w PKP był na tyle długi, że umożliwiał dokonanie znacznie większej ilości przewozów, bez świadomości PKP.
Gdy PKP orientowało się jaka jest ilość przewozów, występowało o podniesienie kaucji, a następnie o zatrzymanie przewozów, bowiem na konto kolei nie wpływały pieniądze. Wtedy jednak likwidowane były biura firm, a ich właściciele sprzedawali je wraz z długami.
Z ustaleń śledztwa wynika, że firmy te pełniły tylko rolę tzw. słupów i wykorzystywane były do dokonywania wyłudzeń. W rzeczywistości przewozów dokonywała jedna z największych firm z siedzibą w Warszawie, której szefów i udziałowców zatrzymali w środę funkcjonariusze ABW.
Śledztwo obejmuje okres od czerwca ubiegłego roku do czerwca 2002 roku. ABW nie wyklucza, że zarówno kwota wyłudzeń jak i liczba zamieszanych w przestępstwa osób może się zwiększyć.
Jan J. był dyrektorem PKP w latach 1996-1999. Pod koniec sierpnia 2001 roku warszawska prokuratura postawiła mu zarzut wystawienia 9 weksli in blanco, z których każdy opiewał na 10 mln euro. Jest on podejrzany również o ukrycie w sprawozdaniach finansowych informacji o udzieleniu poręczenia wekslowego na prawie 13 mln dolarów.
sg, pap