"Rywingate" - przesłuchanie za przesłuchaniem

"Rywingate" - przesłuchanie za przesłuchaniem

SLD proponuje powołać komisję śledczą do zbadania tzw. sprawy Rywina, a prokuratura przesłuchuje szefową "Agory" Wandę Rapaczyńską i autora tekstu w "Gazecie Wyborczej" Pawła Smoleńskiego.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski uważa, że w sprawie tzw. afery Rywina premier Leszek Miller będzie przesłuchany przez prokuratura i przez specjalną sejmową komisję. "Myślę, że premier będzie przesłuchany w tej sprawie i przez prokuratora, i przez komisję sejmową" - powiedział Kwaśniewski w radiowej Trójce.

Zdaniem prezydenta, powstanie specjalna komisja sejmowa do  zbadania tej sprawy. "Będzie komisja sejmowa, nie mam żadnej wątpliwości, że zostanie stworzona, więc będziemy mieli kilka miesięcy politycznej batalii w tej komisji i nicowania rządu na  wszystkie możliwe strony" - powiedział Kwaśniewski.

Szef klubu parlamentarnego SLD Jerzy Jaskiernia powiedział dziennikarzom, że "prezydium Sojuszu podjęło decyzję o własnej inicjatywie projektu uchwały w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania prawdziwości ujawnionych w mediach zarzutów dotyczących działań korupcyjnych, towarzyszących pracom nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji". PiS oraz PO złożyły już w poniedziałek własne projekty uchwały w sprawie powołania komisji śledczej. Podobny ma złożyć LPR.

W 10-osobowej komisji mieliby się znaleźć reprezentanci wszystkich klubów w proporcjach podobnych, jak w speckomisji, w  której zasiada trzech posłów SLD, po jednym z PSL, Samoobrony, UP, PO i PiS. Jedno miejsce w komisji przysługuje też LPR.

To krok naprzód - tak wniosek SLD skomentował Marek Jurek z PiS. Niepokoi go jednak próba zawężenia zakresu działalności tej komisji, czego według niego dokonuje Sojusz. Jego zdaniem SLD chce bowiem, by komisja zbadała wyłącznie okoliczności związane z  pracami nad ustawą w sytuacji, gdy - jak uważa - próba korupcyjna dotyczyła nie tylko tych prac, ale też procesu koncesyjnego w  KRRiT. "O tym jest w rozmowie Rywin-Michnik bardzo wyraźnie mowa. Zresztą wiadomo, że przyspieszenie wokół całej tej sprawy jest związane z przyszłorocznym przedłużeniem koncesji Polsatu" - uważa Jurek.

Rapaczyńska i Smoleński zeznawali we wtorek jako świadkowie w  Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie. Rapaczyńska była pierwszą osobą, której Rywin miał złożyć swą propozycję. Podczas przesłuchania potwierdziła wersję wydarzeń, zawartą w sporządzonej przez nią notatce oraz w artykule GW "Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika" - poinformował Zbigniew Jaskólski, rzecznik PA.

Smoleński, autor artykułu, dostarczył prokuraturze magnetofon wraz z nagraniem rozmowy Adama Michnika z Rywinem (wcześniej prokuratura zobowiązała do tego Michnika). W środę mają zeznawać kolejni świadkowie - zastępca redaktora naczelnego "GW" Helena Łuczywo i wiceprezes "Agory" Piotr Niemczycki.

Według "Gazety Wyborczej", w połowie lipca Rywin domagał się od  wydawcy tego dziennika - spółki "Agora" 17,5 mln dolarów w zamian za załatwienie korzystnych dla spółki zmian w rządowym projekcie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Rywin miał się przy tym powoływać na premiera Leszka Millera, a pieniądze miały być przeznaczone dla SLD. Miller oświadczył, że nie zlecał nigdy Rywinowi pośrednictwa w jakiejkolwiek sprawie.

Według kodeksu karnego, "kto powołując się na swoje wpływy w  instytucji państwowej lub samorządu terytorialnego, podejmuje się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową lub jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

O całej sprawie tygodnik "Wprost" informował we wrześniu ub. r.

sg, pap

Czytaj także

 0