Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz oceniła, że Radosław Sikorski zwracając się do UE o pomoc w sprawie odzyskania wraku Tu-154M znajdującego się w Rosji "w jakimś sensie dał dowód bezradności". - Wątpię, żeby prezydent (Władimir) Putin zmienił swoje postępowanie, ale to jest trochę przyznanie się do bezsilności - przekonywała Gronkiewicz-Waltz na antenie Radia Zet.
- Ja bym tej prośby nie wysłała - podkreśliła Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy dodała, że nie wie, czy działanie Sikorskiego było konsultowane z premierem Donaldem Tuskiem. - Minister konstytucyjny działa w ramach swoich uprawnień, nie można ze wszystkim latać do premiera - podkreśliła.
- Na razie to wygląda na bezradność naszych działań, ale jeżeli Rosjanie oddadzą wrak w krótkim czasie po tym, jak Catherine Ashton skieruje do prezydenta Putina swoje uwagi, to znaczy że zrobił dobrze. Pewne rzeczy trzeba zobaczyć po czasie - podsumowała wiceszefowa PO.
arb, Radio Zet
- Na razie to wygląda na bezradność naszych działań, ale jeżeli Rosjanie oddadzą wrak w krótkim czasie po tym, jak Catherine Ashton skieruje do prezydenta Putina swoje uwagi, to znaczy że zrobił dobrze. Pewne rzeczy trzeba zobaczyć po czasie - podsumowała wiceszefowa PO.
arb, Radio Zet
