Biedroń: Mularczyk chyba oszalał. Codziennie widuje go w mediach

Biedroń: Mularczyk chyba oszalał. Codziennie widuje go w mediach

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Arkadiusz Mularczyk (fot.Wprost)
Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski pytany czy incydenty takie jak zakłócenie wykładu prof. Magdaleny Środy, czy oblanie czerwoną farbą biura europosłanki Joanny Senyszyn świadczą o wzroście agresji w Polsce ocenił, że "nie dostrzega jakiegoś nadzwyczajnego wzrostu agresji".
- Raczej dostrzegam agresję na ulicach. W ostatnich kilkunastu dniach, tygodniach, miesiącach widzimy coraz więcej zabójstw przy użyciu niebezpiecznych narzędzi bez podłoża politycznego, natomiast to co się wydarzyło na UW, to przejaw ekspiacji młodych ludzi. Kilka dni temu odmówiono pewnej grupie prawicowej występowania w murach UW i odbieram to w ten sposób, że w naszym kraju obecnie pewne nurty mają prawo występowania na uniwersytetach, organizowania debat, spotkań, a inne nie mają -  powiedział Mularczyk.

Podkreślił również, że ruch narodowy w Polsce działa dzięki działaniom PO oraz temu "co dzieje się w Europie, gdzie kreuje się pewną poprawności polityczną, na siłę narzuca się poglądy, spychając dużą część obywateli na margines".

Nie zgodził się z jego poglądami poseł Ruchu Palikota, Robert Biedroń. - Ja mam nadzieję, że pan przewodniczący Mularczyk nie traktuje poglądów rasistowskich, homofonicznych jako konserwatywnych. To nie ma nic wspólnego z konserwatyzmem. Gdyby powiedzieć brytyjskiemu konserwatyście, że "pedały do gazu" to on by się za głowę złapał - podkreślił Biedroń. Dodał, że Mularczyk "chyba oszalał", jeśli mówi, że jego poglądy są izolowane. - Ja go codziennie widuje w mediach, ale Solidarna Polska ma głupie pomysły i nikt nie chce ich popierać. Jednak nie zabrania mu ich prezentować, ale ja zrobię wszystko, żeby on mógł je prezentować, ale to nie znaczy że się z nimi zgadzam. Dopóki Mularczyk nie będzie ksenofobem, rasistą, homofobem ja będę go bronił - podkreślił Biedroń.

Wp.pl, ml

 2

Czytaj także