W TVN24 Stefan Niesiołowski przekonywał, że PO nie wydawało pieniędzy z subwencji na wino ani cygara.
- Chodziło o słodycze, ciastka, paluszki - powiedział poseł i pokazał rachunki. Twierdził też, że posłowie PO nie korzystali z usług nocnych klubów. - Zamiast nas opluwać, niech powiedzą, kto z polityków PO zlizywał krem z nagiej kobiety - mówił.
Poseł wyjaśniał też, że PO kupowało garnitury, aby kandydaci dobrze prezentowali się przed wyborami. - Tu chodzi o wizerunek kandydatów, to mieści się w wydatkach - przekonywał.
eb, tvn24.pl
Poseł wyjaśniał też, że PO kupowało garnitury, aby kandydaci dobrze prezentowali się przed wyborami. - Tu chodzi o wizerunek kandydatów, to mieści się w wydatkach - przekonywał.
eb, tvn24.pl
