W związku z decyzją premiera o powołaniu byłego wiceministra zdrowia Aleksandra Naumana na stanowisko prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, minister zdrowia Marek Balicki podał się do dymisji.
"Premier dokonał wyboru. Nie rozumiem jego motywów, ta decyzja jest niedobra dla rządu, SLD i procesu naprawy systemu. Potrzebna jest teraz szczególna współpraca, jeden ośrodek polityczny i jedno miejsce, w którym podejmowane są decyzje" - tłumaczył Balicki motywy swojej rezygnacji.
Zaznaczył, że realizacja spójnej polityki zdrowotnej, w świetle decyzji o powołaniu Naumana na prezesa NFZ, jest niemożliwa.
"Minister Nauman był bliskim współpracownikiem ministra Łapińskiego" - powiedział Balicki. Dodał, że w jego przeświadczeniu, zmiana na stanowisku szefa resortu zdrowia miała się wiązać ze zmianą nie celów, ale sposobu sprawowania tej funkcji.
Przypomniał, że sam występował do premiera o odwołanie z funkcji wiceministrów zdrowia Aleksandra Naumana oraz Ewy Kralkowskiej. Według niego, Nauman swoją dotychczasową działalnością nie gwarantował zmiany stylu prowadzenia polityki zdrowotnej. Ponadto - zdaniem Balickiego - były istotne przesłanki do tego, by odwołać go z funkcji wiceministra, ze względu na popełnienie przez niego szeregu błędów w polityce lekowej, za którą był odpowiedzialny.
sg, pap