Frasyniuk: Nie wpuszczajcie ministra. Może zostawić pornografię

Frasyniuk: Nie wpuszczajcie ministra. Może zostawić pornografię

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Władysław Frasyniuk (fot. Wprost) Źródło: Wprost
- Pani Moniko, jaką pani ma pewność, że jak pani wpuści do swojego mieszkania ministra sprawiedliwości, to on pani nie zostawi marihuany, pornografii dziecięcej albo szczątków ludzkich? - mówił do Moniki Olejnik na antenie TVN24 Władysław Frasyniuk.
Frasyniuk komentował sprawę ogłoszonej w 1989 roku amnestii i wyjścia na wolność Mariusza T.

11 lutego Mariusz T. skończył odbywanie kary 25 lat więzienia za zamordowanie czterech chłopców w 1988 roku. Początkowo T. skazano na karę śmierci, jednak po amnestii karę zamieniono na 25 lat więzienia.

Wcześniej dyrektor więzienia w Rzeszowie poinformował o znalezieniu w celi T. materiałów pornograficznych, ludzkich szczątków (zębów) i rysunków przedstawiających młodych chłopców. Materiały miały zostać odnalezione w trakcie przeszukań 8 i 10 lutego.

Pełnomocnik Mariusza T. Marcin Lewandowski poinformował, że zdjęcia znalezione w celi to fotografie przedstawiające jego klienta w okresie dzieciństwa. T. miał też mówić, że szkice znalezione w celi zostawił w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich, który opuścił w 2012 roku.

W ocenie Frasyniuka za rzekomym podrzuceniem materiałów do celi T. stoi minister Marek Biernacki. - Żyjemy w takim państwie. Sorry, to taka kompromitacja, że głowa boli. Apeluję do wszystkich, także do taksówkarzy. Nie wpuszczajcie ministra (Biernackiego - red.), bo wam coś zostawi. Albo dług publiczny, albo pornografię, albo szczątki ludzkie! - mówił Frasyniuk. - To idiota. Gdyby był bystry i kompetentny, wrzuciłby tam prawdziwą pornografię dziecięcą, a nie zdjęcia z dzieciństwa. Nic dobrego o nim nie powiem, on kompromituje państwo - dodał.

W ocenie Frasyniuka premier Donald Tusk powinien był dymisjonować Biernackiego w momencie, gdy stwierdzono, że znalezione materiały nie są pornografią.

Frasyniuk stwierdził też, że ustawa dotycząca niebezpiecznych przestępców przypomina prawo ustanawiane w ZSRR.
- Pamiętam, jak wchodzili ubecy do mieszkań i wnosili "gazetki"- zaznaczył.

ja, TVN24, "Gazeta Wyborcza"