Ks. Oko: Ksiądz Lemański ma wadę charakteru. W centrum powinien być Jezus

Ks. Oko: Ksiądz Lemański ma wadę charakteru. W centrum powinien być Jezus

Dodano:   /  Zmieniono: 77
Ks. Wojciech Lemański (fot. TEDI/NEWSPIX.PL / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Ksiądz dr hab. Dariusz Oko na antenie TVN24 mówił o zakazie odprawiany mszy nałożonym na księdza Wojciecha Lemańskiego przez arcybiskupa Henryka Hosera oraz zamknięciu przez tegoż kościoła w Jasienicy do odwołania.
Przypomnimy, kuria zdecydowała o zamknięciu kościoła 15 kwietnia. Biskup wystosował w tej sprawie specjalny list do wiernych. Wcześniej, w niedzielę palmową grupa osób zakłóciła odprawianą przez księdza Lemańskiego mszę z okazji Niedzieli Palmowej, gdyż jak się okazało wcześniej został obłożony zakazem odprawiania mszy. - To w ogóle była anielska łaska i duża cierpliwość Kurii i biskupa, że pozwolono mu (ks. Lemańskiemu - red.) sprawować funkcje liturgiczne w tej parafii. Ponieważ po takim konflikcie normalnie księdza usuwa się daleko. W niektórych diecezjach proboszczów emerytów wysyła się poza parafię, podobnie jak w firmie starego szefa nie pozostawia się, jak przychodzi nowy szef – powiedział ksiądz Oko i dodał, że sytuacja ks. Lemańskiego świadczy o "wielkiej łagodności księdza arcybiskupa".

- Ks. Lemański jest zagubionym księdzem., który miał w swoim czasie okresy gorliwości. Jestem bardzo zawiedziony jego postawą. Przecież w tej sytuacji - mamy wielki tydzień, przygotowujemy się do kanonizacji - a tutaj tematem mediów staje się ks. Lemański i parafia w Jasienicy. Przecież on sam powinien pierwszy stanąć i wzywać ludzi do uspokojenia, a media do przestania zajmowania się tym tematem - mówił ks. Dariusz Oko.

Jak ocenił, ks. Lemański stał się "narzędziem przeciwników Kościoła" i "nie wie nawet jak jest manipulowany". - Media nieprzychylne Kościołowi wyolbrzymiają takie konflikty. Podgrzewają je, by Kościołowi szkodzić - stwierdził ks. Oko.

- Jest mi bardzo przykro, bo ksiądz Lemański jest moim rówieśnikiem. Mam do niego naturalną sympatię. Ma piękne karty - siedem lat pracował na Białorusi, ma szczególną wrażliwość na tragedię Izraela, na jego krzywdę - wyliczał ks. Oko. - Ale ma też, zdaje się, jakąś wadę charakteru. Wiemy też, że tam gdzie on był w parafii, łatwo powstawały konflikty. On wytoczył proces dyrektorce szkoły, w której pracował i dwojgu nauczycielom. To świadczy o jakiejś wadzie charakteru. On podobnie jak wytacza proces dyrektorce, wytacza biskupowi - mówił ks. Oko w "Tak jest".

- W centrum Kościoła jest Jezus Chrystus, a nie ksiądz Lemański. Podstawowym zadaniem księdza jest łączyć ludzi w parafii - podkreślił ks. Oko.

TVN24.pl, ml
 77

Czytaj także