Prof. Roszkowski: Mimo braku nacisku Kremla, Jaruzelski wprowadził stan wojenny

Prof. Roszkowski: Mimo braku nacisku Kremla, Jaruzelski wprowadził stan wojenny

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Wojciech Roszkowski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Prof. Wojciech Roszkowski na antenie TVN24 mówił o gen. Wojciechu Jaruzelskim, który zmarł dziś w Warszawie w wieku 91 lat.
Roszkowski przypomniał, że Jaruzelski został wiceministrem obrony narodowej już na początku lat 60-tych jako młody oficer dzięki poparciu oficerów radzieckich, którzy zostali w armii polskiej. Jaruzelski miał ich całkowite poparcie, ponieważ był w 1956 r. jednym z nielicznych wojskowych, którzy do samego końca protestowali przeciwko wyjazdowi wojsk ZSRR z Polski. - To był człowiek niezwykle lojalny wobec Moskwy - podkreślił historyk.

Jaruzelski był jednak przede wszystkim "lojalnym członkiem partii", a nie lojalnym wojskowym, bo w 1970 r., gdy I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka wydał rozkaz strzelania do protestujących na Wybrzeżu, Jaruzelski "te rozkazy wykonywał". - Gomułka był tymczasem szefem partii, której rola w państwie nie była w żaden sposób konstytucyjnie ujęta, czyli gen. Jaruzelski wykonywał decyzje partyjne, a nie państwowe - zaznaczył historyk.

Prof. Roszkowski uznał za "kulminację kariery" Jaruzelskiego stan wojenny. - W tamtym momencie nie było już takiego nacisku Kremla na wprowadzenie stanu wojennego, a generał mimo to na ten krok się zdecydował - mówił historyk.
Prod. Roszkowski mówiąc o przełomie roku 1989 dodał, że „w pewnej mierze można uznawać pozytywną rolę (generała Jaruzelskiego – red.) .), ale z drugiej strony, co on miał robić, jak nie przygotowywać ludzi dawnego reżimu do miękkiego lądowania w nowej sytuacji .

TVN24.pl
 2

Czytaj także