Bohater rozmowy Belki z Sienkiewiczem: Czuję się represjonowany

Bohater rozmowy Belki z Sienkiewiczem: Czuję się represjonowany

Zbigniew Jakubas (FOT. TEDI/NEWSPIX.PL / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Zbigniew Jakubas, jeden z najbogatszych Polaków oraz bohater rozmowy pomiędzy prezesem Narodowego Banku Polskiego oraz ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem na antenie TVP Info skomentował słowa urzędników dot. bicia monet przez jego Mennicę Polską.
–Uczestniczyłem w życiu gospodarczym w Polsce ponad 30 lat. To są firmy produkcyjne, zakłady przemysłowe. Nie prowadzę kantorów, czy tak jak Amber Gold działalności quasi finansowej. Boli mnie nie sama kontrola, choć jak teraz zsumuję co się działo wobec mojej osoby w ciągu ostatniego roku to czuję się represjonowany. Kontrola dotyczyła nawet mojej córki, która praktycznie nie bywa w Polsce, mieszka w Londynie, ale tu się rozlicza – mówił Jakubas.

Przyznał, że ostrzegano go, że za odważnie wypowiada się np. w kwestii pociągów Pendolino.  – Miałem sygnały, że Jakubas odważnie się wypowiada przeciwko OFE, czy Pendolino, bo uważam, że to zamówienie jest skandalem i te pociągi nie mają racji bytu w Polsce. Od paru miesięcy nie ma mnie w telewizji, bo czułem, że za tymi informacjami idą konkretne działania. Idzie zatrzymanie podatku VAT Mennicy, moja kontrola osobista, do Mennicy wchodzi 20 agentów ABW, nie wiem po co skoro rok wcześniej materiały zostały przez ABW zabezpieczone. Nie wiedziałem, że tym może sterować minister spraw wewnętrznych – stwierdził Jakubas.

Afera podsłuchowa

Tygodnik "Wprost" opublikował stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW , prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach . Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Według naszych informacji, zarejestrowane ma być również spotkanie szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego z najbogatszym Polakiem Janem Kulczykiem. Krążą wreszcie informacje o zarejestrowanych spotkaniach ministra Pawła Grasia z wspomnianym Janem Kulczukiem. Nagrane miało zostać również spotkanie związanego z Platformą biznesmena Piotra Wawrzynowicza z wiceministrem finansów Rafałem Baniakiem. 

Handel głową Rostowskiego

W trakcie rozmowy ministra Sienkiewicza i szefa NBP Marka Belki pada pytanie o hipotetyczną sytuacje w jakiej może znaleźć się rząd na osiem miesięcy przed wyborami do Sejmu. Sytuacja jest trudna. PiS ma 43 proc. poparcia. W budżecie państwa brakuje pieniędzy, opóźniają się wpływy do kasy państwa, cięcia są niewystarczające. Rząd ma jednak świadomość, że sytuacja nie jest beznadziejna, bo w dłuższej perspektywie będzie lepiej. Ale w tej sytuacji wybory wygra PiS. A to oznacza katastrofę – z Polski wycofują się zagraniczni inwestorzy, pogarsza się sytuacja finansowa.

Sienkiewicz sonduje Belkę, czy w takiej sytuacji: nic nie robić, czy podjąć działania specjalne, o których rozmawiali wcześniej – czyli między innymi finansowanie deficytu przez NBP. Cel jest oczywisty, nie dopuścić w ten sposób do zwycięstwa PiS.

Sienkiewicz nie ma wątpliwości, że takiej operacji specjalnej nie da się przeprowadzić z ministrem finansów Jackiem Rostowskim – bo powie „w życiu”! Marek Belka nie widzi problemu. Mówi: dobrze. I zaczyna wymieniać swoje warunki: moim warunkiem excuse mea jest dymisja ministra finansów. I proponuje dalej: A wtedy trzeba powołać technicznego niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie. Niedługo później dochodzi do dymisji ministra finansów Jacka Rostowskiego. Na jego miejsce powołany zostaje Mateusz Szczurek.  

Były minister szuka pomocy

Druga taśma została nagrana cztery miesiące temu. Sławomir Nowak spotkał się wówczas z Andrzejem Parafianowiczem, byłym wiceministrem finansów i byłym szefem Głównego Inspektoratu Informacji Finansowej. W spotkaniu brał też udział były dowódca GROM Dariusz Zawadka. Nowak był przerażony kontrolą, która sprawdza finanse jego żony. Szuka pomocy.

- Chcą ją trzepać. Cały 2012 rok. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy. Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moimi rachunkami – mówi były minister transportu. Parafianowicz stwierdza, że o wszystkim wie i rzuca: - Zablokowałem to.

TVP Info, Wprost

Czytaj także

 6
  • Krzysztof   IP
    represjonowany?
    "Nie prowadzę kantorów, czy tak jak Amber Gold działalności quasi finansowej" Do jakiej grupy przyporządkować produkty sprzedawane przez Mennicę?
    W woli wyjaśnienia. Cena monety 100 zł. Cena produkcji wraz z projektowaniem 5 zł. Nie zapomnijmy o bardzo agresywnym marketingu wmawiajacym ludziom że to lokata kapitału!!!
    • józef bąk   IP
      Rząd znalazł sobie knajpę gdzie myślał że może bezkarnie po pijaku omawiać sprawy państwowe ,to przedstawiciele władzy winni tej afery a nie ten kto nagrywał !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • zemsta nietoperza   IP
        To państwo to horror, czegoś takiego w Europie w calej jej historii nie bylo. Operetkowy rząd, chociaz ludziom nie jest do smiechu
        • Zdzisław   IP
          Opublikujcie od razu wszystko, albo dajcie sobie spokój. To nie powieść w odcinkach, że można sobie ją kroić na wybiórcze części. Kontekst całej rozmowy ma sens i jest ważna a nie wyrwane urywki z rozrywki.
          • Wallenrod   IP
            Równi i równiejsi, jak za komuny. Jak się te informacje mają do dziesiątek tysięcy drobnych przedsiębiorców nękanych kontrolami przez opresyjny aparat podatkowy podczas gdy miliardy wypływają w Polsce na wszystkie możliwe sposoby. Oszustwa na podatku VAT na wielką skalę, oszustwa instytucji finansowych i quasi finansowych przy równego rodzaju ofertach pożyczkowych, oszczędnościowych i ubezpieczeniowych, brak skuteczności w opodatkowania wielkiego biznesu, w tym dużych sieci handlowych. Organy państwowe powołane do ochrony obywateli są mało skuteczne lub działają same dla siebie. Mamy do czynienia z nieustannym rozchodzeniem się teorii i praktyki codziennego życia. Przeciętny obywatel, który po 45 latach pracy wyląduje z emeryturą rzędu 300zł nie odczuwa wymiernych korzyści z miliardów budżetowych pieniędzy marnotrawionych przez polityków i dodatkowo zadłużających nas na pokolenia na niesłychaną skalę.