Podziemny protest. Górnicy osiągnęli swój cel?

Podziemny protest. Górnicy osiągnęli swój cel?

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
52 górników z kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu rozpoczęło wczoraj protest, w ramach którego nie wyjechali na powierzchnię. W ten sposób postanowili wyrazić sprzeciw wobec likwidacji kopalni. Po spędzeniu kilkunastu godzin pod ziemią, zaczęli wyjeżdżać na górę. Otrzymali deklarację podpisania porozumienia.
- Najbardziej chodziło nam o 29 pracowników, którym w środę wygasała umowa. Chcieliśmy, by zachowali zatrudnienie, jeżeli nie na naszej kopalni, to w holdingu, bo wiemy, że ma on takie możliwości. Kolejnym postulatem była gwarancja umowy dla 60 osób, którym umowa wygasa pod koniec roku. I najważniejsze, byśmy w przypadku likwidacji kopalni zachowali zatrudnienie - powiedział jeden z górników Piotr Rybowski. Dodał, że górnicy byli tak zdeterminowani, iż gotowi byli nie wyjeżdżać na powierzchnię aż do skutku.

Dziś rano rozpoczęło się spotkanie przedstawicieli związków zawodowych z Katowickim Holdingiem Węglowym. Wojeciech Jaros z KHW, do której należy kopania, powiedział, że "kierunek rozmów jest dobry i doszło do zbliżenia stanowisk". Górnicy przede wszystkim chcą, aby umowy zostały przedłużone na czas określony oraz aby wstrzymano zwolnienia. W kopalni sytuacja jest napięta, ponieważ od dwóch miesięcy górnicy otrzymywali pensje z opóźnieniem.

TVN 24