Kto miał za długi język?

Kto miał za długi język?

Kielecka prokuratura dostała już od MSWiA listę kilkudziesięciu osób, które miały dostęp do tajnej informacji o planowanej akcji CBŚ w Starachowicach. W tym tygodniu zostaną one przesłuchane.
Informując o tym, rzecznik Prokuratury Okręgowej w  Kielcach prok. Bogdan Karp odmówił podania szczegółów. "Tego wymaga dobro śledztwa" - powiedział. Po piątkowej konfrontacji podejrzanych w tej sprawie posłów -  Andrzeja Jagiełły (członka SLD, zrzekł się członkostwa w klubie parlamentarnym SLD) i Henryka Długosza (członka SLD, zawiesił swe członkostwo w klubie parlamentarnym SLD) - rzecznik prokuratury zapowiedział, że celem następnych czynności będzie "ustalenie co  najmniej jednej osoby, od której pochodzą tajne wiadomości ze  śledztwa starachowickiego".

Szef MSWiA Krzysztof Janik oświadczył w lipcu, że prawdopodobnie do połowy sierpnia policja zdąży ustalić, kto mógł przekazać informację o akcji CBŚ i w jaki sposób dotarła ona do Jagiełły. Według Janika, nie ma w tej grupie wiceministra Zbigniewa Sobotki.

Prokuratura zarzuca posłom Jagielle i Długoszowi, że działając "wspólnie i w porozumieniu", i z jeszcze jedną co  najmniej wtajemniczoną osobą, utrudnili postępowanie karne przez poinformowanie starosty starachowickiego o planowanej akcji CBŚ przeciw grupie podejrzanych o przestępstwa kryminalne.

4 lipca "Rzeczpospolita" doniosła, że z policyjnego podsłuchu wynika, iż Jagiełło zadzwonił do jednego ze starachowickich samorządowców i ostrzegł go przed planowaną akcją CBŚ. Jagiełło miał się powołać na informacje uzyskane od Sobotki. Długosz zaprzeczał, jakoby mógł dowiedzieć się, że  policja interesuje się członkami SLD w Starachowicach od zastępcy komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach Ryszarda Mochockiego i  poinformować o tym starachowickiego posła Jagiełłę.

Dwaj starachowiccy samorządowcy zostali zatrzymani w marcu przez CBŚ i aresztowani. Prokuratura oskarżyła starostę starachowickiego o usiłowanie wyłudzenia ponad 28 tys. zł odszkodowania za rzekomo skradzione auto, a byłego wiceprzewodniczącego rady powiatu o  wyłudzenie odszkodowania i łapówkarstwo. 20 sierpnia w Sądzie Rejonowym w Starachowicach rozpocznie się ich proces.

rp, pap

Czytaj także

 0