PiS uspokaja, ale za kulisami wrze. Wszystko przez nieobecność Kaczyńskiego

PiS uspokaja, ale za kulisami wrze. Wszystko przez nieobecność Kaczyńskiego

Tobiasz Bocheński, Jarosław Kaczyński i Piotr Gliński
Tobiasz Bocheński, Jarosław Kaczyński i Piotr Gliński Źródło: Flickr / PiS
Politycy PiS oficjalnie zapewniają, że problemy ze zdrowiem Jarosława Kaczyńskiego to nic poważnego. W kuluarach sytuacja wygląda inaczej.

Politycy PiS spotkali się w czwartek 29 stycznia w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej. W rozmowach brali udział młodsi politycy Prawa i Sprawiedliwości a dyskusji przewodniczył Mariusz Błaszczak. Jarosław Kaczyński w naradzie nie uczestniczył, ponieważ w związku z infekcją przebywa aktualnie w szpitalu.

Kaczyński zachorował. Na Nowogrodzkiej zawrzało

Oficjalnie problemy zdrowotne prezesa PiS na razie nie wywołują wśród polityków większego niepokoju. – Nie ma co się doszukiwać dramaturgii. Każdego może złapać infekcja – zapewnił rzecznik Rafał Bochenek.

Ta uspokajająca narracja jest w dużej mierze spowodowana obawami, że nieobecność Jarosława Kaczyńskiego tylko zaogni spory między frakcjami w PiS.

W kuluarach sytuacja wygląda nieco inaczej. – Mariusz Błaszczak uspokaja, że sytuacja nie jest dramatyczna, a prezes wróci wkrótce do pracy. Jest chory, leży, ale pracuje z łóżka, odbiera telefony. Prezesa już dekadę temu chowali do grobu. I co? Nic. Dlatego dziś nikt nie panikuje. Ale też nie udaje, że nic się nie dzieje – powiedział jeden z uczestników narady w rozmowie z Wirtualną Polską.

– O zdrowiu prezesa ma być jak najmniej. Najlepiej nic nie mówić, albo mówić, że wszystko jest ok, drobne usterki. Taka jest decyzja – dodał inny.

Kulisy spotkania PiS. O czym rozmawiano?

Według nieoficjalnych ustaleń WP, jednym z tematów, które zostały poruszone podczas spotkania przy Nowogrodzkiej, był pomysł organizacji referendum ws. odwołania ze stanowiska Aleksandra Miszalskiego, prezydenta Krakowa. – Uznaliśmy, że to ma to duży polityczny potencjał. Nie będziemy się w to przesadnie angażować centralnie, ale lokalnie już tak. Możemy poobijać Koalicję Obywatelską, wypominać im podwyżki, kolesiostwo, słabe zarządzanie i brak ambicji – wyliczał jeden z działaczy PiS.

Głównym tematem, który omawiali politycy PiS był jednak kongres programowy partii Grzegorza Brauna, który zaplanowano na sobotę 31 stycznia. PiS nie chce przesadnie nagłaśniać tematu. – Po prostu dajmy Koronie mówić – stwierdził jeden z działaczy formacji Jarosława Kaczyńskiego.

Czytaj też:
Nawrocki pominięty podczas ważnych uroczystości? Jest reakcja na zarzuty
Czytaj też:
Kryzys w strukturach PiS. Kaczyński ma powody do obaw?

Opracowała:
Źródło: Wirtualna Polska