Karol Nawrocki wyjątkowo emocjonalnie zareagował na pytanie, które zadał mu dziennikarz TVN24. Mateusz Półchłopek próbował się dowiedzieć, czy prezydentowi nie przeszkadzają zażyłe relacje Viktora Orbana z Władimirem Putinem.
– O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski – krzyknął wyraźnie poirytowany polityk w stronę dziennikarza TVN24. – Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – dodał.
Awantura w „Kropce nad i”. Ostra reakcja Moniki Olejnik
O gwałtownej reakcji prezydenta na pytanie dziennikarza dyskutowali w „Kropce nad i” Kazimierz Smoliński oraz Aleksandra Gajewska.
Polityk PiS postanowił zrzucić winę za zaistniałą sytuację na reportera TVN24. – Jego zachowanie było niewłaściwe, to była prowokacja. To nie była konferencja, na której były zadawane pytania – stwierdził poseł. Następnie dodał, że „gdyby Karol Nawrocki zignorował pytanie dziennikarza, to ktoś mógłby stwierdzić, że ucieka przed odpowiedzią”.
Te słowa wyraźnie oburzyły prowadzącą program. – Jaka prowokacja? Mateusz Półchłopek po prostu zadał pytanie. Jestem dziennikarką od wielu lat zawsze wykrzykiwaliśmy pytania, a tu akurat nie było nawet wykrzyczane pytanie – podkreśliła Monika Olejnik. – Pan oskarża naszego dziennikarza o prowokację – dopytywała gospodyni „Kropki nad i”.
Poseł PiS zapewnił, że są to jego własne odczucia, a nie partyjny przekaz. Dopytywany, na czym miałaby polegać ta rzekoma prowokacja, Kazimierz Smoliński przekonywał, że „prezydent już wychodził z sali a pytanie zostało wykrzyczane”.
– Jeżeli proste pytanie dotyczące zmiany postawy Karola Nawrockiego uznajecie za prowokację, to pokazuje w jakim stanie umysłu jest ta część sceny politycznej – skwitowała Aleksandra Gajewska.
Antoni Dudek ocenił Karola Nawrockiego
Zachowanie prezydenta ostro ocenił prof. Antoni Dudek. W opinii historyka „jest to emanacja cech osobowościowych Karola Nawrockiego, które ukrywał od momentu, gdy wystartował w wyborach”. – Teraz poczuł się pewnie. Powoli będziemy mieć takich sytuacji więcej. Polacy wybrali boksera na prezydenta. To będzie dawało o sobie znać – ocenił.
Ekspert dodał, że „w jego ocenie Karol Nawrocki będzie jeszcze jakiś czas starał się trzymać emocje na wodzy, ale im więcej będzie miał problemów do rozwiązania, tym częściej będzie dochodziło do takich zachowań”. – Mówiłem, że trzeba się bać, gdy ogłoszono tę kandydaturę. Uważam, że to jest człowiek niebezpieczny – przypominał.
Czytaj też:
Tajemnicze spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Tak powstaje nowy plan NawrockiegoCzytaj też:
Projekt Nawrockiego wraca do gry. Rząd Tuska daje zielone światło
