Według nieoficjalnych doniesień Karol Nawrocki znalazł strategicznego sojusznika w osobie Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera.
— Prezydent wreszcie zrozumiał, że partia jest mu potrzebna. Nie tylko do wzmacniania jego narracji, ale też do bycia tarczą przed wściekłymi atakami ze strony rządu. Nie będzie drugim Andrzejem Dudą — ocenił w rozmowie z Onetem jeden z ważnych polityków PiS.
Prezydent o konieczności współpracy z PiS
— Bez nas nie zebrałby nawet podpisów do zarejestrowania swojej kandydatury. Zbigniew Bogucki, Paweł Szefernaker i Marcin Przydacz dużo zaryzykowali. Postawili wszystko na jedną kartę. Gdyby prezydent się zerwał, to musieliby zerwać się razem z nim. Dobrze, że stało się inaczej — przypomina poseł PiS, wspominając meblowanie kancelarii prezydenta.
Ochrona ze strony partii będzie potrzebna od razu. Karol Nawrocki znalazł się pod ostrzałem po wetach do ustawy SAFE i nowelizacji kodeksu postępowania karnego, co spotkało się z reakcją środowisk kibicowskich.
— Kibice mogli śpiewać hymny na jego cześć, a po tym wecie gwiżdżą i wywieszają atakujące go transparenty. Przy tylu wetach, a ma już na koncie ich ponad 30, wystarczy jeden błąd, by mieć poważny problem — komentują działacze PiS.
Nawrocki zawarł sojusz z Czarnkiem. Co się dzieje w Pałacu Prezydenckim?
Refleksja o konieczności współpracy z partią Jarosława Kaczyńskiego miała się pojawić u głowy państwa po spotkaniu z Przemysławem Czarnkiem, które odbyło się w Pałacu Prezydenckim. Jak tłumaczy wiceprezes PiS, celem rozmowy było omówienie realizacji projektów i punktów programowych prezydenta, które blokuje obecna polityka rządu.
Z ustaleń Onetu wynika, że podczas spotkania zapadła decyzja o taktycznym sojuszu. Prezydent ma wspierać działania Przemysława Czarnka, budując wspólną narrację w tematach niewygodnych dla rządu. Już przed szczytem Rady Europejskiej widać było efekty tej współpracy, gdy Karol Nawrocki przesłał premierowi stanowisko w sprawie ETS.
— Widział pan, jak prezydent naskoczył na tego redaktora z TVN? Jak bulterier. Pod kątem charakterów z Przemkiem do siebie pasują. Nie odpuszczają w takich sytuacjach — zauważa rozmówca z PiS.
Według dziennikarzy dla byłego szefa MEN niezwykle ważne jest też to, aby nikt z Kancelarii Prezydenta nie sabotował jego działań. Politykom PiS, którzy współpracują obecnie z Karolem Nawrockim, znacznie bliżej jest bowiem do Mateusza Morawieckiego, niż do Przemysława Czarnka.
— Wewnątrzpartyjne spory nadal będą, tylko bardziej zakulisowe. Nie będzie wojny podjazdowej, jaką widzieliśmy w ostatnich miesiącach. Przynajmniej na razie — przewiduje źródło Onetu.
Czytaj też:
Koszulka Nawrockiego rozpaliła sieć. Tak reagują internauciCzytaj też:
Zaskakujący wybuch Nawrockiego. Dziennikarz TVN24 przerwał milczenie
