Przez wiele tygodni media donosiły o konflikcie w małopolskim PiS. Do buntu działaczy doszło m.in. w związku z wyborami marszałka. W głosowaniu aż pięć razy przepadł Łukasz Kmita, kandydat wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego.
Kontrowersje pojawiły się także wokół sondowanego przez część samorządowców z PiS pomysłu referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego.
Bunt w podlaskim PiS. Działacze mają dość
Jak się okazuje, nie są to jedyne lokalne struktury PiS, w których dochodzi do konfliktów między działaczami. – W podlaskim PiS od niedawna zaczął panować zamordyzm. Z własnym zdaniem lepiej się tu nie wychylać, bo można źle skończyć. Zacząłem rozważać odejście, także ze względu na tarcia w PiS na górze. Jak tak dalej będzie, PiS przerżnie najbliższe wybory i te parlamentarne, i te samorządowe – przyznał jeden z działaczy w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Mówiąc o „złym końcu”, polityk miał na myśli historię Alicji Biały, która od 1998 roku (z przerwą w kadencji 2010-2014) zasiadała w radzie miejskiej Białegostoku. Pod koniec 2025 roku polityczka została usunięta z szeregów PiS.
Artur Kosicki z białostockich struktur tłumaczył, że „decyzja o wykluczeniu radnej została podjęta w związku z wielokrotnym łamaniem zasad polegających na głosowaniu w kluczowych sprawach wbrew stanowisku klubu i popierając niektóre działania prezydenta Tadeusza Truskolaskiego wspieranego przez KO”.
Alicja Biały tłumaczyła, że zawsze głosowała zgodnie z własnym sumieniem, aby dbać o interesy mieszkańców, a nie według partyjnych interesów. Dlatego m.in. zdecydowała się udzielić absolutorium włodarzowi Białegostoku i poprzeć dofinansowanie do miejskiego programu in vitro. Przyznała, że czuje żal do PiS za to, w jaki sposób ją potraktowano.
Wyrzucenie radnej zbiegło się w czasie z odejściem innego zasłużonego działacza podlaskiego PiS – Piotra Modzelewskiego. - Zupełnie inne idee przyświecały PiS wtedy, kiedy ja wstępowałem. Teraz te ideały zostały zgubione – wyjaśnił.
Bunt w podlaskim PiS? Jacek Sasin reaguje
W odpowiedzi na zarzuty Jacek Sasin wyjaśnił, że „podlaski PiS jest zmobilizowany jak nigdy”. – Porządkujemy nasze szeregi, abyśmy byli jednoznaczni. Poza pojedynczymi przypadkami, w większości jesteśmy zmobilizowani i przede wszystkim mamy wspólne cele, wygranie najbliższych wyborów parlamentarnych i samorządowych – zapewnił.
Czytaj też:
W PiS zawrzało. Tak politycy chcą wykorzystać NawrockiegoCzytaj też:
Wymijająca reakcja Nawrockiego. Wojskowi są wściekli
