Wymijająca reakcja Nawrockiego. Wojskowi są wściekli

Wymijająca reakcja Nawrockiego. Wojskowi są wściekli

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: Michał Bujak/KPRP
Nie milkną echa słów Donalda Trumpa o amerykańskich sojusznikach. Reakcja Karola Nawrockiego nie uspokoiła nastrojów.

Szerokim echem odbił się wywiad Donalda Trumpa dla stacji Fox News. Prezydent USA postanowił poddać w wątpliwość lojalność oraz przydatność amerykańskich sojuszników. Polityk zastanawiał się, czy staną ramię w ramię ze Stanami Zjednoczonymi w trudnych chwilach.

– Miejmy nadzieję, że to się nigdy nie wydarzy. Tak naprawdę nigdy o nic ich nie prosiliśmy, nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Wiesz, oni będą mówić, że wysłali wojska do Afganistanu czy innych krajów. Ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu – przekonywał amerykański przywódca.

Burza po słowach Trumpa. Tak zareagował Nawrocki

Głosy oburzenia popłynęły m.in. z Wielkiej Brytanii – zarówno od premiera Keira Starmera, jak i księcia Harry'ego. Ostro zareagowali także przedstawiciele polskich władz – Donald Tusk, Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MSZ dopytywał, czy „Karol Nawrocki jako zwierzchnik sił zbrojnych upomni się o honor polskich żołnierzy i weteranów i zareaguje na kłamstwa Donald Trumpa”.

Pałac Prezydencki zareagował dość powściągliwie. W trakcie wizyty w Wilnie dopytywany przez dziennikarzy, Karol Nawrocki zapewnił, że „polski żołnierz jest naszym dobrem narodowym i jest szanowany przez wszystkich sojuszników”.

Polityk podkreślił, że zna wielu żołnierzy, którzy brali udział w misjach w Afganistanie a Donald Trump w trakcie spotkania „mówił o tym, jaką wartość ma polski żołnierz”. – Zakończył je słowami: You are great warriors, czyli mając świadomość tego, że polski żołnierz jest zawsze tam, gdzie jest interes Polski i NATO – dodawał.

Karol Nawrocki zaznaczył, że „jego zdaniem Donald Trump w trakcie rozmowy z Fox News nie miał na myśli Polski”. – Największe larum w całej tej sytuacji po niedookreślonych słowach prezydenta Trumpa podnoszą często ci, którzy jeszcze nie przeprosili za obrażanie polskiego żołnierza, a są Polakami – komentował.

Te słowa Trumpa wywołały burzę w wojsku

Środowisko wojskowe nie przyjęło dobrze wypowiedzi prezydenta. Gen. Roman Polko w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” stwierdził, że „w takiej sytuacji państwo powinno przede wszystkim oddzielić troskę o relacje sojusznicze od faktów”. – Można dbać o dobre stosunki z Amerykanami, ale nie kosztem prawdy o tym, jak wyglądały misje. Jak ktoś mówi, że byliśmy niepotrzebni, to trzeba jasno mówić, że to nieprawda – tłumaczył wojskowy.

W jego opinii „jeśli ktoś szermuje hasłem murem za mundurem, to w takiej sytuacji nie wystarczy miękki wpis”. – Trzeba zrobić tak jak premier Włoch Giorgia Meloni, która potrafiła postawić sprawę jasno – dodał były dowódca GROM.

Jednocześnie generał zaznaczył, że „nie chodzi tutaj o eskalowanie konfliktu z sojusznikiem, tylko postawienie granicy”. – Przyjmowanie strategii strusia, który udaje, że nic się nie dzieje, kiedy plują mu w twarz, to nieporozumienie.

Generał grzmi po słowach Trumpa

Równie krytyczny jest gen. Leon Komornicki. – Nie można przechodzić nad tym do porządku dziennego. To, co u nas w przestrzeni politycznej się zakradło, to zawołanie kibiców po przegranych meczach: Polacy nic się nie stało. Otóż stało się i to bardzo dużo. Trumpa nie zmienimy, ale musimy być twardym negocjatorem.

Ekspert przestrzega jednak, aby nie kopiować w pełni reakcji brytyjskich czy włoskich. – Oni są daleko od frontu w Ukrainie. Nasza gra toczy się o wyższą stawkę. Wszystko, co zamienia relacje w polityczną burzę, wpisuje się w rosyjską strategię – podsumowuje.

Czytaj też:
WOŚP bez wsparcia Nawrockiego. Ta decyzja wywołała burzę
Czytaj też:
Sikorski spotkał się z Nawrockim. Są pierwsze komentarze

Opracowała:
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna