Za nami 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który w tym roku odbywa się pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Choć finałowy dzień już minął, fundację wciąż można wspierać – trwają zbiórki internetowe oraz liczne aukcje.
Do pomocy WOŚP zaangażowało się wielu polityków m.in. poprzez wystawienie na licytację różnego rodzaju pamiątek lub możliwości spotkania w cztery oczy. Największą popularnością cieszy się oferta Donalda Tuska (złote korki plus spotkanie w KPRM za ponad 115 tys. zł) oraz Radosława Sikorskiego (wspólna przejażdżka rowerowa za ponad 65 tys.zł).
Nawrocki nie wsparł WOŚP. Młynarska komentuje
W przeszłości WOŚP wpierali także prezydenci – zarówno Lech Kaczyński, jak i Bronisław Komorowski czy Andrzej Duda. Na taki krok nie zdecydował się Karol Nawrocki.
Postawę głowy państwa skomentowała Agata Młynarska. – Myślę, że każdy, kto ma dobre serce, wyobraźnię oraz naprawdę racjonalny osąd tego, co dzieje się w Polsce, wspiera WOŚP — niezależnie od celów politycznych. Pewnie czasem łatwiej jest powiedzieć, że się nie wspiera, ale gdyby na przykład trzeba było ratować jego córkę i potrzebny byłby sprzęt WOŚP... – powiedziała prezenterka. – Panie prezydencie, wiem, co by się wtedy wydarzyło, naprawdę. To jest ważna rzecz i ona jest ważna dla Polaków – dodała.
Szczepkowska ostro o Nawrockim. Poszło o WOŚP
Zdecydowanie ostrzej wypowiedziała się Joanna Szczepkowska. „Jak co roku i jak zawsze dzięki Jurkowi Owsiakowi zrobiliśmy coś, żeby było lepiej. Jak co roku daliśmy szansę chorym dzieciom, w szpitalach pojawi się sprzęt opatrzony serduszkiem. Pierwszy raz natomiast, ktoś, kto zasiada na stanowisku prezydenta Polski, nie wziął udziału, nie przykleił serca, nie dał znaku pomocy” – czytamy we wpisie aktorki zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Według Joanny Szczepkowskiej „brak wsparcia dla WOŚP ze strony Karola Nawrockiego nie powinien być rozpatrywany w kategorii zaskoczenia, ponieważ to pasuje idealnie do charakteru, a raczej braku charakteru faceta, który się boi nawet stanąć w obronie honoru armii”.
„Piszę o tym jednak, bo może ktoś z czytających, którzy zachowują jeszcze wiarę w tego pana, zrozumie, że nawet w tak symbolicznym dniu solidarności ponad podziałami odcina się oficjalnie od tego, co piękne i nasze, już przez trzydzieści cztery lata. Chowa się w niszę tej części społeczeństwa, która woli podejrzewać zło, niż się dołożyć do dobra. To jest zachowanie symboliczne” – wyjaśniła artystka.
Szczepkowska skrytykowała Nawrockiego
W dalszej części wpisu Joanna Szczepkowska nawiązała do obecnej sytuacji międzynarodowej. J„a już się nie będę hamować: ten człowiek reprezentując kompromituje nasz kraj i stawia nas w rzędzie gorszych, tchórzliwych, poddańczych. Trzeba o tym pisać, trzeba to mówić, bo w tej nawałnicy jaka przetacza się przez świat, coraz bardziej oczywista staje się potrzeba prawdy i oddzierania języka z półcieni” – stwierdziła aktorka.
W opinii Joanny Szczepkowskiej „Karol Nawrocki dla własnego, wyborczego interesu chce pchać nas w zależność od Donalda Trumpa, który każdego dnia traci nie tylko międzynarodowe zaufanie, zaufanie Amerykanów, ale w ogóle poważne traktowanie wśród światowych przywódców”.
„Kiedy liczące się państwa Europy odpowiedziały Trumpowi jednoznacznie na słowa hańbiące wojska NATO, jedyny Nawrocki przełknął to jak wasal, jedyny nie wymienił nazwiska Trumpa, a tylko jak automat na dwa złote, powtarza słowa o „ szacunku dla polskiego żołnierza” – oceniła Joanna Szczepkowska.
Te słowa aktorki to nawiązanie do burzy, którą Donald Trump wywołał słowami podważającymi zaangażowanie sojuszników w Afganistanie.
Czytaj też:
Tyle zebrała WOŚP. Pękła astronomiczna bariera! Będzie kolejny rekord?Czytaj też:
Hejt i fake newsy wokół WOŚP. Tak wygląda internetowa nagonka
