Jajecznica na grejpfrucie

Jajecznica na grejpfrucie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wiersze o Stalinie pisali po wojnie absolutnie wszyscy liczący się poeci. A nieliczący się tym bardziej – opowiada Kira Gałczyńska, córka Konstantego.

Zdjęcie MAKSYMILIAN RIGAMONTI

Pani ojciec miał coś z wariata?

Najogólniej mówiąc, normalny całkiem nie był. Pozwalał sobie na różne nietypowe rzeczy, które może dzisiaj by tak nie raziły, jak raziły wtedy. Potrafił zatrzymać człowieka na ulicy, bo ten go po prostu zainteresował. W teatrze śmiał się, klaskał, krzyczał w trakcie przedstawienia. Aktorzy go lubili. Kiedy siedział ponury, osobno, to znaczyło, że mu się nie podoba. Słyszał każdy fałsz, jemu zgrzytało. Słuch miał absolutny i to pewnie dlatego. Stąd ta jego szalona zdolność do języków.

W ilu mówił?

Pod koniec życia nauczył się jeszcze hiszpańskiego. Mówił siedmioma. Ja niestety nie odziedziczyłam tego daru.

Próbowałam zliczyć mieszkania, w których mieszkał Gałczyński.

Więcej możesz przeczytać w 1/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także