Dojrzali do rozwodu

Dojrzali do rozwodu

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Decyzja o rozstaniu po 30 latach małżeństwa wciąż wymaga odwagi, ale zdesperowani rozwodnicy coraz rzadziej słyszą: „Co wam odbiło na stare lata!”.

Ewa i Marian, ona 52 lata, on 53. W grudniu, tuż przed świętami, zakończyła się ich sprawa rozwodowa. Po 27 latach małżeństwa, w trakcie którego dorobili się domu, mieszkania, dwóch samochodów i działki na Mazurach. Mają dwie dorosłe już córki i małe wnuczki bliźniaczki. Wydawać by się mogło – sielanka. Dlaczego zdecydowali się rozstać? Ona: – Można powiedzieć, że w naszym domu palił się już tylko kominek. Po tylu latach nie oczekiwałam oczywiście ognia namiętności czy wulkanu uczuć, ale chociaż minimum zainteresowania. Z roku na rok było z tym gorzej. To się gromadziło od dawna. Kolega z pracy, z którym siedzę biurko w biurko, wiedział o mnie więcej niż mąż. Jak to się stało, kiedy i dlaczego? Co zaniedbali i w którym momencie? Nie potrafią odpowiedzieć. On: – Próbowaliśmy o tym rozmawiać, ale to nic nie dawało. Żyliśmy niby razem, a całkiem osobno. Ja na parterze naszego domu. Ewa na pierwszym piętrze. Czy można mieć wrażenie, że się mieszka z obcą osobą po ponad ćwierć wieku bycia razem? Zapewniam, że można.

Więcej możesz przeczytać w 6/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  •  
    Moi rodzice rozwiedli się w tamtym roku, po niemalże 30 latach związku. Pierwszą moją reakcją było zdziwienie. Nie tyle na samą decyzję, co ze względu na odwagę, którą musieli się wykazać. Przez wiele wspólnych lat wyrobili mnóstwo nawyków, wspólnych automatyzmów. Mama przez lata nie wyjeżdżała, bo Tata tego nie lubił. I nagle, po tylu latach poszli swoją drogą. Ja, jako dorosła kobieta poczułam się znowu jak dziecko. Na szczęście miałam to szczęście, że rodzice rozeszli się w szacunku i uznaniu. Pomogła im na pewno https://kancelariahilarowicz.pl/kontakt, która pozwoliła się dogadać. Ostatecznie, po roku, widzę że oboje nie mieli chwil słabości i ani przez sekundę nie żałowali tej decyzji. Miałam wrażenie, że uczą się trochę życia na nowo :)

    Czytaj także