Kopacz: Chcemy, by w bezpiecznej Polsce żyły bezpieczne rodziny

Kopacz: Chcemy, by w bezpiecznej Polsce żyły bezpieczne rodziny

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Ewa Kopacz (fot. DAMIAN BURZYKOWSKI / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
- Dziś prócz szeroko pojętego bezpieczeństwa Polski ważna jest praca. Stała praca to możliwość planowania przyszłości i wspierania własnych dzieci i rodziców. Dziś ponad 16 mln Polaków ma pracę. Celem mojego rządu jest wprowadzenie takiej polityki, by tej pracy było jak najwięcej - mówiła podczas podsumowania pół roku swojego rządu premier Ewa Kopacz.
Kopacz zaczęła konferencję od słów "nie wszystko udało mi się zrealizować". Premier podkreśliła jednak, że ponad 50 proc. zapowiedzi z expose zostało zrealizowanych. - Przejmowałam obowiązki premiera w specyficznym momencie. Przedstawiłam racjonalny i wolny od demagogi plan - mówiła.

- Zacznę od tego, co mi się nie udało. Miałam szczerą wolę, by zmienić stan debaty publicznej w Polsce - stwierdziła.

Jako sukcesy rządu Kopacz wymieniła wprowadzenie konwencji antyprzemocowej oraz pakietu onkologicznego. Dodała też, że jej rząd przyjął plan wzmocnienia bezpieczeństwa kraju. Zgodnie z nim 2 proc. PKB przeznaczono na obronność.

Premier zwróciła też uwagę, że wprowadzono nowe zasady ulg dla rodzin wielodzietnych oraz program Senior-Wigor, w ramach którego do końca roku powstanie 100 dziennych domów opieki dla seniorów.

- Prawie dwukrotnie zwiększyliśmy wydatki na budowę żłobków, wprowadziliśmy korzystne zmiany w urlopach rodzicielskich, dokonaliśmy waloryzacji rent i emerytur. Tylko w roku 2014 z rządowych gwarancji skorzystało prawie 74 tys. przedsiębiorców - mówiła premier. Dodała, że szczególnie ważnym dla niej projektem jest nowa ordynacja podatkowa. - Jej fundamentem ma być upodmiotowienie podatnika - zaznaczyła.

- Będziemy ciężko pracować, by w bezpiecznej Polsce żyły bezpieczne polskie rodziny - powiedziała Kopacz.

Premier podziękowała Polakom za życzliwość. - Zawsze pamiętam, że moim pracodawcą są Polacy - dodała.

TVN24
+
 18

Czytaj także