Kopacz: Boję się, że kiedy inni będą u władzy wolność będzie ograniczona

Kopacz: Boję się, że kiedy inni będą u władzy wolność będzie ograniczona

Dodano:   /  Zmieniono: 87
Ewa Kopacz (fot.Flickr/KPRM)
Ewa Kopacz po wyjazdowym posiedzeniu rządu we Wrocławiu spotkała się z dziennikarzami. Odniosła się m.in. do zarzutów dot. kosztów organizacji wyjazdów Rady ministrów, a także zaatakowała opozycję - podaje 300polityka.
Ewa Kopacz powiedziała podczas spotkania z dziennikarzami, że obawia się, że jeśli inni będą przy władzy, to "wolność w Polsce będzie mocno ograniczona". Odniosła się do wydarzeń z wczoraj, kiedy pod Teatrem Capitol zebrali się protestujący. - Wczorajsze wydarzenia wieczorne wyglądały na bardzo zorganizowane i koordynowane, oprócz grupy Romów rumuńskich, którzy bardzo spokojnie rozmawiali i wręczyli petycję, była też grupa, która bardzo głośno artykułowała swoje niezadowolenie – tak to nazwijmy. Ale wie pan, jaki jest wniosek? Ci ludzie powinni zrozumieć, że żyją w wolnym kraju. Nie muszą się modlić o wolność dla swojej Ojczyzny. Kiedy mówią: „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie”. Oni mają tę wolną Ojczyznę. Ja tę wolność przedkładam ponad wszystko. Jeśli ci ludzie mogą sobie przyjść i swobodnie nakrzyczeć na premiera, na ministrów, to ja mówię: niech krzyczą, niech wytykają, bo ja ponad wszystko cenię sobie wolność - stwierdziła. Dodała, że protesty przyjmuje jako coś naturalnego i element demokracji.  

Wspomniała też o kosztach podróży po Polsce, które odbywa w czasie kampanii. - Są tacy ludzie w Polsce, którzy wydają pieniądze publiczne na to, by się od obywateli odgradzać, a ja wydaję pieniądze na to, żeby być bliżej obywateli - powiedziała. - Proszę mi wierzyć, że wielu z tych, których spotykamy na ulicy, w czasie spotkań, nie mieliby szansy rozmawiać z ministrem, premierem, nawet jeśli temu premierowi chcą ‚nawtykać’. Gdyby nie wyjazdowe posiedzenia rządu. Cenię sobie to ponad wszystko, dlatego powtórzę: będę wydawać pieniądze na to, żeby być bliżej obywateli - dodała.

We Wrocławiu odbyło się trzecie wyjazdowe posiedzenie rządu. Ministrowie przybyli na nie autobusem, wrócili zaś z premier Ewą Kopacz pociągiem Pendolino. Wcześniej spotykali się z przedsiębiorcami i mieszkańcami regionu.

300polityka
+
 87

Czytaj także