Po zakończeniu akcji ratunkowej przeprowadzone zostały przez prokuratora oraz biegłego sądowego oględziny miejsca zdarzenia. "Ich wynik oraz efekty przeprowadzonych przesłuchań dają podstawę do stwierdzenia, że przyczyną zawalenia się budynku było osłabienie, ze względu na wiek, budowli i (pochodzi ona z drugiej połowy XIX wieku) elementów konstrukcyjnych jednej ze ścian" - powiedział rzecznik prasowy prokuratury Krzysztof Kopania. Dodał, że zdaniem biegłego, kilkakrotne uderzenia ładowarki mogły przyczynić się do zawalenia budynku.
Prokuratura wnioskowała również o areszt dla operatora Jerzego D. ze względu na obawą matactwa i grożącą mu wysoką karę. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Podejrzany nie przyznaje się do winy.
em, pap