Skazana po ogłoszeniu wyroku zaczęła płakać. "Aniu, proszę Cię, powiedz że to nie ja zabiłam, przecież wiesz. Aniu, czego się boisz" - mówiła zakuwana w kajdanki Beata K.
Sąd po ogłoszeniu wyroku podjął decyzję o aresztowaniu K. na okres 6 miesięcy uzasadniając to wysokością kary i możliwością manipulacji.
Do zabójstwa doszło w połowie grudnia 1997 r. Beata K. była ekspedientką w sklepie Ultimo. Została stamtąd dyscyplinarnie zwolniona za kradzież. Według ustaleń prokuratury i kilkakrotnych zeznań Jaźwińskiej (wówczas kierowniczki sklepu), K. kilka dni po zwolnieniu z pracy miała wejść do sklepu i kilka razy strzelić do jej męża Daniela i do niej. Miała też wziąć pieniądze z kasetki znajdującej się w sklepie. Mąż Jaźwińskiej zginął, a ona sama ciężko ranna trafiła do szpitala.
em, pap