Tajemnice korespondencji Cimoszewicza (aktl.)

Tajemnice korespondencji Cimoszewicza (aktl.)

Szefowa sztabu wyborczego marszałka Sejmu, Katarzyna Piekarska udostępniła dziennikarzom korespondencję pomiędzy Cimoszewiczem a byłym przewodniczącym komisji etyki poselskiej Franciszkiem Stefaniukiem.
W korespondencji Włodzimierza Cimoszewicza z  przewodniczącym sejmowej Komisji Etyki Poselskiej Franciszkiem Stefaniukiem z lat 2002-2003 jest mowa o akcjach PKN Orlen. W  jednym z listów Cimoszewicz odpowiada Stefaniukowi, że nie wpisał do swojego oświadczenia majątkowego informacji o akcjach PKN Orlen, ponieważ je sprzedał.

Jak wynika z listu datowanego na 6 listopada 2002, Stefaniuk poprosił ówczesnego posła Cimoszewicza o uzupełnienie swojego oświadczenia majątkowego o kwotę środków pieniężnych zgromadzonych w walucie obcej, wartość papierów wartościowych, wartość domu i  gospodarstwa rolnego oraz informację o posiadanych akcjach spółek prawa handlowego. W liście tym pojawia się też pytanie: "Czy akcje PKN Orlen zostały przez Pana sprzedane?".

W odpowiedzi na ten list 8 listopada Cimoszewicz pisze m.in. o  tym, że w swoim oświadczeniu majątkowym nie umieścił informacji o  akcjach PKN Orlen, ponieważ je sprzedał.

W kolejnym liście z 27 listopada 2002 Cimoszewicz informuje, że  31 grudnia 2001 roku jego oszczędności dewizowe wynosiły 608 dolarów i 32 centy, jak również, że był w posiadaniu 700 sztuk akcji spółki Agora. Zaznaczył jednocześnie, iż połowa tych akcji należała do jego syna.

W ostatnim odręcznym piśmie Cimoszewicz informuje, że jego mieszkanie objęte jest umową ubezpieczeniową, której wartość polisy wyliczona przez rzeczoznawców wynosi 400 tysięcy złotych.

Sprawa akcji PKN Orlen pojawiła się po raz kolejny, gdy w  czwartek b. społeczna asystentka Cimoszewicza Anna Jarucka przekazała sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen oświadczenie, że w 2002 r., na prośbę Cimoszewicza, zmieniła jego oświadczenie majątkowe za 2001 r. usuwając z niego informację, że w 2001 r. Cimoszewicz posiadał akcje PKN Orlen. Jej zdaniem, Cimoszewicz kłamie, twierdząc, że pomylił się, nie wpisując do oświadczenia za  2001 r. akcji PKN Orlen. Cimoszewicz mówił o pomyłce, zeznając przed komisją śledczą ds. PKN Orlen 30 lipca.

W piątek Cimoszewicz odnosząc się do oświadczenia Jaruckiej, oświadczył m.in., że jego korespondencja ze Stefaniukiem dotyczyła wyceny mieszkania, a nie akcji PKN Orlen.

W sobotę Piekarska zaapelowała też do innych sztabów wyborczych o  odcięcie się od - jak to określiła - "brudnych metod" w kampanii wyborczej. "Nie ma najmniejszej wątpliwości, iż mamy do czynienia z prowokacją, dlatego chciałam zaapelować do innych sztabów wyborczych o odcięcie się od tego rodzaju metod. (...) Nie  przyzwalajmy na brudne metody, nie gódźmy się na kampanię, w  której stosowane metody poniżają nas wszystkich" - oświadczyła Piekarska.

Wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. PKN, Orlen Roman Giertych (LPR) zaapelował na sobotniej konferencji prasowej o  przekazanie komisji dokumentów znalezionych podczas przeszukania mieszkania byłej asystentki Włodzimierza Cimoszewicza, Anny Jaruckiej.

Giertychowi chodzi o oświadczenia majątkowe Cimoszewicza oraz o  list skierowany przez niego do b. szefa komisji etyki. Swój apel lider LPR skierował do ABW, prokuratury i MSZ. Giertych chce, by  trafiły one do komisji przed zaplanowanym na wtorek przesłuchaniem Jaruckiej.

Natomiast kandydat na prezydenta Donald Tusk (PO) powiedział w  sobotę w Krakowie, że Włodzimierz Cimoszewicz powinien jak najszybciej wyjaśnić niejasności związane z jego oświadczeniem majątkowym. "Bardzo bym chciał, aby pan Włodzimierz Cimoszewicz umiał skutecznie wytłumaczyć się z tych dwuznaczności, bo wolałbym konkurować z nim, mam nadzieję: wygrać z nim, nie dlatego, że  popełnił jakieś błędy przy wypełnianiu oświadczenia majątkowego czy podatkowego" - powiedział Donald Tusk. Jak dodał, "nie miałby z tego powodu satysfakcji".

ks, pap

Czytaj także

 0