Premier chce szybszych prac nad ustawą lustracyjną

Premier chce szybszych prac nad ustawą lustracyjną

Dodano:   /  Zmieniono: 
Premier Kazimierz Marcinkiewicz poinformował, że wystąpił do marszałka Sejmu o przyspieszenie prac nad ustawą lustracyjną.
"Należy jak najszybciej otworzyć wszystkie teczki, aby nie dopuścić do powtórzenia się sytuacji, z którą mieliśmy do czynienia w przypadku Zyty Gilowskiej" - powiedział premier w "Sygnałach Dnia". "Musimy otworzyć tę sprawę, żeby ją zamknąć. Żeby przypadków grania teczkami więcej nie było" - dodał.

Marszałek Marek Jurek w Radiu Zet opowiedział się za ujawnieniem wszystkich materiałów zawartych w teczkach. "W moim przekonaniu w obecnym stanie debaty publicznej najbardziej logiczne wydaje się ujawnienie wszystkich materiałów zawartych w teczkach SB" - powiedział we wtorek w Radiu Zet Jurek.

Marszałek przyznał, że kierunek, w którym idą pracę komisji przygotowującej ustawę, prowadzi do ujawnienia w całości materiałów zawartych w teczkach SB.

Zapytany o tak zwane "dane wrażliwe" Jurek stwierdził, że jest zwolennikiem ujawniania wszystkich materiałów, które "mogą być przedmiotem kompromitacji, +dane wrażliwe+ też mogą być przedmiotem kompromitacji".

Marek Jurek ujawnił, że otrzymał wczoraj od premiera list, w którym premier prosi go, aby objął osobistym nadzorem prace nad ustawą.

W Sejmie, w komisji nadzwyczajnej, trwają prace nad czterema projektami nowelizacji ustawy o IPN i lustracji, autorstwa PiS, PO, Samoobrony i LPR, zakładającymi m.in. przekazanie lustracji do IPN, rozszerzenie jej na nowe kategorie osób oraz szerszy dostęp do teczek z IPN.

Będący podstawą prac komisji projekt PiS zakłada m.in. likwidację instytucji Rzecznika Interesu Publicznego i Sądu Lustracyjnego. Według PiS, dotychczasowe oświadczenia lustracyjne badane przez RIP - byłyby zastąpione publikowanymi w internecie zaświadczeniami IPN o zawartości archiwów tajnych służb PRL na temat osoby podlegającej lustracji, które dana osoba mogłaby zaskarżać do sądu cywilnego.

Marcinkiewicz jest nadal przekonany, że złożenie wniosku o lustrację byłej wicepremier akurat w tym czasie nie jest przypadkowe, ale stanowi zamierzone działanie osób niesprzyjających rządowi. Premier podkreślił, że zajmie się tym prokuratura i inne służby państwa.

Gilowska nie przyjęła propozycji premiera Kazimierza Marcinkiewicza, by wróciła do rządu na stanowisko wicepremiera ds. gospodarczych. Po tym, jak 23 czerwca Rzecznik Interesu Publicznego złożył wniosek o lustrację Gilowskiej, ta oddała się do dyspozycji premiera. Jeszcze tego dnia szef rządu zdymisjonował wicepremier i minister finansów. 29 czerwca Sąd Lustracyjny odmówił wszczęcia procesu lustracyjnego Gilowskiej uzasadniając, że nie pełni już ona funkcji publicznej. Gilowska zapowiedziała, że złoży zażalenie na tę decyzję. Na wniosek b. wicepremier prokuratura gdańska prowadzi śledztwo w sprawie "szantażu lustracyjnego".

pap, ss
 0

Czytaj także