Zaorski na tropie neonazistów. Remigiusz Mróz wraca z nową książką

Zaorski na tropie neonazistów. Remigiusz Mróz wraca z nową książką

Remigiusz Mróz
Remigiusz Mróz / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski/ FOTONEWS
Remigiusz Mróz stał się jednym z najpoczytniejszych autorów, a jego książki sprzedają się w setkach tysięcy egzemplarzy. Pochodzący z Opola pisarz nie daje jednak wytchnienia swoim czytelnikom, a na rynku pojawiły się właśnie „Szepty spoza nicości”. To pozycja nie tylko dla fanów cyklu o Sewerynie Zaorskim.

„Szepty spoza nicości” to trzecia część przygód Seweryna Zaorskiego i Kai Burzyńskiej, która może jednak być również czytana w oderwaniu od poprzednich odsłon serii. Remigiusz Mróz postawił na nową historię, która korzeniami sięga do „Głosów z zaświatów”, niejako rzutujących na to, co dzieje się w nowej książce. A dzieje się naprawdę dużo i to już od początku powieści.

Trup na początek

Niektórzy autorzy stopniowo budują napięcie, najpierw usypiając czytelników wprowadzeniem postaci lub scenkami sytuacyjnymi. Mróz stawia na konkret, a już na początku nowej książki pojawiają się zwłoki. Fakt znalezienia okaleczonego ciała inicjuje dochodzenie Zaorskiego i Burzyńskiej, którzy – podobnie jak to było w dwóch pierwszych częściach cyklu – są wyrazistymi i dobrze nakreślonymi postaciami.

Wspomniany duet nie schodzi poniżej narzuconego mu przez pisarza poziomu, w dużej mierze stanowiąc o wartości nowej powieści. Emocje między bohaterami są wręcz namacalne, a w wielu momentach powietrze staje się naelektryzowane. Mrozowi udaje się przy tym unikać banałów i epatowania erotyzmem, stawiając za to na subtelne opisy zbliżeń intymnych.

Mróz o neonazistach

Jak w każdym przyzwoitym kryminale, również w „Szeptach spoza nicości” pojawiło się kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nie są one przesadzone, ponieważ koncepcja powieści jest dobrze przemyślana, a historia od początku do końca spójna. Czytelnik niekiedy może jednak czuć się znużony nawiązaniami historycznymi i spiskowymi teoriami, w których – jak to przyznał sam Mróz – znalazło się nieco fikcji.

Ważnym wątkiem książki jest działalność neonazistów, a pisarz tworząc swoich bohaterów inspirował się realnymi wypowiedziami. Sięgnął również po bogatą symbolikę skrajnych ruchów, wplatając ją w akcję powieści. Całość okrasił zbalansowanym światem przedstawionym, w którym oprócz dochodzenia znalazło się miejsce również na uczucie między bohaterami, liczne żarty czy nawiązania do popkultury. Powieść wieńczy zaskakujące zakończenie wskazujące, że ewentualny kolejny tom z cyklu będzie całkowicie świeżym spojrzeniem na losy Zaorskiego i Burzyńskiej.

Czytaj też:
Ranking „Wprost”. Kto jest najlepiej zarabiającym polskim pisarzem? „Tokarczuk zawiodła. Zwycięzca mógł być tylko jeden”
Czytaj też:
Śmierć na planie reality show. Czornyj rzuca wyzwanie czytelnikom

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także