Lubię sobie poboksować

Lubię sobie poboksować

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kwestia tolerancji w naszym kołtuńskim kraju to jest problem. Ale nie czuję potrzeby, by w tej sprawie zabierać głos. Na razie – mówi GRZEGORZ SKAWIŃSKI, lider Kombii.

Zdjęcia MAKSYMILIAN RIGAMONTI

Na szafce w pana kuchni stoi pudełeczko z napisem „Zdrowie”.

I co? Mam pani opowiadać o tym, że zdrowie jest najważniejsze? Dla mnie jest. Wszystko jest fajnie, dopóki się nie zaczyna psuć. Mnie się na szczęście nie zaczyna.

Widzę hantle, rękawice bokserskie...

Bo ćwiczę. Boks jest świetny. Dobrze jest czasem dostać w czapę! Lubię być zorientowany w stanie swojego zdrowia. Będziemy rozmawiać o chorobach?

Nic nie mówię przecież. Posłuchałam pana płyty.

I co?

Szkoda, że tylko jedną piosenkę napisał Jacek Cygan.

Mówi pani o „Kto sieje wiatr”? Jacka tekst, moja kompozycja. Kiedy go przysłał, miałem ciarki. To było jeszcze przed konfliktem na Ukrainie. Teraz ta piosenka nabiera innego znaczenia, mówi o złu kreowanym przez władców tego świata. Świetny numer, choć myślę, że zrobiliśmy równą płytę. Nie ma na niej zapchajdziur, wypełniaczy.

O których Hirek Wrona mógłby powiedzieć, że to żenada?

Więcej możesz przeczytać w 21/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także