Gorsze wyniki trzeciej części nie mają nic wspólnego z mniejszym zainteresowaniem widzów filmową sagą - uważa szef dystrybucji Warner Bros., Dan Fellman. Mimo wszystko, "Matrix Rewolucje" zarobił wystarczająco dużo. "Wszyscy właściciele kin są wniebowzięci" - powiedział.
Na świecie (poza USA) "Matrix Rewolucje" w dniu premiery zarobił prawie 19 milionów dolarów. Zdaniem prezesa firmy Exhibition Relations zajmującej się analizą rynku filmowego, Paula Dergarabediana, jest bardzo prawdopodobne, że w weekend zarobki trzeciej części "Matriksa" osiągną poziom 100 milionów dolarów. "Jest jeszcze za wcześnie na porównywanie popularności drugiej i trzeciej części - uważa Dergarabedian. - Trzeba poczekać przynajmniej do końca tygodnia".
Pierwsza część filmowej sagi, która na ekrany weszła w kwietniu 1999 roku, w weekend po premierze zarobiła 33,7 milionów dolarów. W sumie zarobki tego filmu szacuje się na około 172 miliony dolarów.
"Matrix Reaktywacja" od premiery w kwietniu tego roku zarobił 281,6 miliona dolarów, plasując się na trzecim miejscu - po "Gdzie jest Nemo?" i "Piratach z Karaibów" - listy najpopularniejszych filmów tego roku.
em, pap
